Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Największe serce

Koty z Grochowa

Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy jedna z wolontariuszek zaczęłą na własną rękę opiekować się gromadką wolnożyjących kotów. Z czasem zaczęły dołączać do niej kolejne osoby i tak powoli zawiązywała się grupa, którą dzisiaj znamy pod szyldem Koty z Grochowa. Dziś to ponad 50 osób zrzeszone w fundacji, która zapewnia kompleksową pomoc mruczącym biedactwom. Wolontariusze zajmują się dokarmianiem i opieką nad bezdomnymi kotami, kastracją czy działaniami edukacyjnymi. Otrzymują wsparcie z miejskiej kasy, jednak większość wydatków finansują z własnej kieszeni i pieniędzy uzyskanych ze zbiórek. W okolicy Ronda Wiatraczna udało im się stworzyć Azyl Kotów z Grochowa, gdzie kociaki mogą bezpiecznie czekać na nowy, kochający dom, wolontariusze prowadzą także domy tymczasowe we własnych mieszkaniach. A na ich profilu na facebooku możecie przekonać się, ile wkładają w to pracy, serca i miłości do kotów. 

Głosowanie zakończone
Ludzie przeciw myśliwym

Zrzeszanie się wokół walki o lepszy los zwierząt to ich specjalność. O ich niezwykłej skuteczności mogliśmy przekonać się niedawno, kiedy znowelizowano prawo łowieckie, zakazując m.in. tresowania psów myśliwskich na żywych zwierzętach, czy udziału dzieci w polowaniach. To m.in. zasługa ruchu Ludzie przeciw myśliwym. Od lat tropią myśliwych, którzy łamią prawo, niepotrzebnie znęcają się nad zwierzętami. Docierają na zamknięte fora myśliwych i nagłaśniają patologiczne działania. Co ważne, ich działania nie ograniczają się do działań w internecie. Nie tylko nagłaśniają, ale i aktywnie działąją. Zawiadamiają służby o przypadkach łamiana prawa i poszukują nieznanych sprawców. Są obiektem nieustannych ataków ze strony środowiska myśliwych, mają na koncie m.in. przeszukanie biura o 6:00 rano... Jednak nie zraża ich to. W internecie są potęgą - ich profil na Facebooku śledzi ponad 120 tysięcy osób i cieszą się ogromnym wsparciem swoich zwolenników, z którymi ramię w ramię walczą o los zwierząt i natury. 

Głosowanie zakończone
Marcin "Różal" Różalski

To zdjęcie mówi wszystko. Nawet taki twardziel jak Marcin "Różal" Różalski może pochylić się nad losem zwierząt! Różal jest doskonale znany wszystkim miłośnikom sportów walki. To utytułowany zawodnik K-1. Jednak to niejedyna dziedzina, w której działa aktywnie. To także wielki miłośnik zwierząt, który niezwykle aktywnie działa na ich rzecz. Różaland to prawdziwy azyl dla potrzebujących. Znajdziemy tu psy, koty, kozy, a także świnie i konie uratowane przed nożem rzeźnika. Wielkie serce Różala jest zaraźliwe. Po jego wizycie w programie Kuby Wojewódzkiego, gospodarz programu przelał sto tysięcy złotych na konto fundacji pomagających zwierzętom. Aha! Kojarzycie numer 269 na lewej stronie głowy Marcina? To nie tatauż. Ten numer jest wypalony, tak jak traktowane są np. krowy w trakcie znakowania. Ten gest był bolesnym protestem, mającym zwrócić uwagę na cierpienie zwierząt.

Głosowanie zakończone
Podzielmy się

Polacy wciąż wyrzucają ogromne ilości jedzenia. Według najnowszy badań, co trzecia osoba mieszkająca nad Wisłą, przyznaje się do wyrzucania żywności. Widać to doskonale w trakcie świąt, kiedy do kosza trafia najwięcej. Znaleźli się jednak ludzie, którzy mobilizują innych do przekazania żywoności tym, którym jest naprawdę potrzebna. Akcja "Podziel się posiłkiem" jest prosta. Wystarczy jeden telefon do organizatorów, a pod naszymi drzwiami zamelduje się kurier, który dostarczy jedzenie potrzebującym. Takim dostawcą - wolontariuszem może zostać zresztą każdy! Pierwsza edycja akcji ruszyła w Wielkanoc 2015 i od tego czasu szturmem podbija serca. Tegoroczna wielkanocna akcja zakończyła się rekordowo. Zebrano blisko trzy tysiące posiłków przy zaangażowaniu prawie 300 wolontariuszy! Więcej o akcji na stronie www.podzielmysie.pl

Głosowanie zakończone
Stowarzyszenie "mali bracia Ubogich"

Starość w biedzie i samotności to wyjątkowo przykre zwieńczenie życia. Wiedzą to doskonale działacze stowarzyszenia "mali bracia Ubogich". Idea fundacji narodziła się we Francji w 1939 roku. Myślą przewodnią było niesienie pomocy osobom starszym w potrzebie. Podglądając działania francuskich kolegów, w 2002 roku ruszył polski odpowiednik stowarzyszenia. Przez 16 lat udało się stworzyć oddziały w Warszawie, Poznaniu i Lublinie. W stolicy wraz z Urzędem Miasta i Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej, wolontariusze otaczają troskliwą opieką m.in. uczestników Powstania Warszawskiego. Działają także aktywnie na rzecz osób z chorobą Alzheimera. Wolontariusze leczą z samotności w myśl przesłania, że jedynym lekarstwem na samotność jest obecność drugiego człowieka. Aktywizują także seniorów - organizują m.in. warsztaty, spotkania świąteczne, pomagają zachować bezcenne wspomnienia czy prowadzą telefon zaufania. Organizują także wyjazdy dla osób starszych, na które środki zbierają w internecie. Często wystarczy dosłownie kilka, kilkanaście złotych, by z ich pomocą zagościł uśmiech na twarzy potrzebującej osoby. Szczegóły na stronie www.malibracia.org.pl

Głosowanie zakończone

Dziś już zagłosowałeś

Można głosować tylko raz dziennie. Zachęcamy do głosowania jutro!

Dziękujemy za oddanie głosu

Na Twój adres e-mail przesłaliśmy link potwierdzający!

Dziękujemy za oddanie głosu

Zamknij popup Grube Ryby Logo

Głos zapisany, dziękujemy

Chcesz dodatkowo wziąć udział w konkursie i wygrać podwójne zaproszenie na galę wręczenia Grubych Ryb 2018?
Uzasadnij krótko swój wybór i podaj swój adres mailowy.