Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 22 622 65 55

Napisz do nas

Włącz radio

Nie żyje warszawska legenda. Kim był Czarny Roman?

Dodano: 2017-12-07 17:10:25
fot. youtube
fot. youtube

Krążył głównie w rejonie Śródmieścia, gdzie zagadywał przechodniów i przesiadywał w ukochanych kawiarniach. Początkowo jego wizytówką był czarny strój i kapelusz, z czasem zastąpił je ekstrawaganckimi ubraniami takimi jak różowy kombinezon. Odszedł w czwartek, a o jego śmierci poinformował reżyser i dziennikarz Cezary Ciszewski.

 Czarny Roman był jednym z symboli Warszawy, takim jak Pałac Kultury czy Kolumna Zygumnta. O życiu jakie wiódł Czarny Roman przed rozpoczęciem włóczęgi po stolicy, wiadomo niewiele. Nie brakuje za to plotek i domysłów na ten temat.

- Podobno był cinkciarzem, który przegrał cały swój dobytek. Podobno zdradziła go żona, przez co wylądował na ulicy. Podobno w wyniku tych wszystkich wydarzen stracił rozum. Podobno codziennie pokonywał kilkanaście kilometrów. Podobno bardzo lubił mandarynki. Podobno wiódł bardzo zdrowy tryb życia. Podobno główna postać z filmu Wielki Szu była wzorowana właśnie na nim- mówi Iza Kierzek- Wasilewska ze strony Okno na Warszawę.

Przydomek zawdzięcza garderobie- przez lata był widywany w czarnych spodniach, czarnej marynarce i czarnym kapeluszu. Na przestrzeni lat przeszedł transformację i pod koniec życia można go było zobaczyć w kolorowych ubraniach, zwłaszcza różowych. Do tego koloru zdawał się mieć ewidentną słabość.

- Myślę, że mogło to być działanie na przekór. Pewnie wiedział, że ludzie mówią na niego Czarny Roman, więc trochę z przekorą postanowił że zrezygnuje z czerni i zacznie nosić kolorowe ubrania. Zresztą poznać go można było nie tylko po stroju, ale też po tym jak się poruszał, coś wykrzykiwał czy bełkotał pod nosem - mówi Kierzek- Wasilewska.

Mieszkańcy Warszawy różnie wspominają spotkania z Czarnym Romanem. Dla jednych był serdeczny i prowadził z nimi długie rozmowy o kosmosie, inni bali się jego apokaliptycznych przepowiedni i mrocznego sposobu bycia. Kobietom zdarzało mu się wyznawać miłość.

AG

Podziel się: