Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Wielka wycinka na Ursynowie. Biurowce zamiast drzew

Dodano: 2018-11-08 14:05:08
fot. Radio Kolor
fot. Radio Kolor

Na Zielonym Ursynowie pod topór poszło ponad 300 drzew. „Zielony Ursynów już nie będzie taki, jak kiedyś. Drzewa to płuca Ursynowa!”.

Na rogu Puławskiej i Baletowej na Zielonym Ursynowie wycięto ponad 300 drzew. Teraz mają powstać tam biurowce. Właściciel działki już dostał pozwolenie na budowę. Jak informuje portal haloursynów.pl, firma Polkomtel obecnie szykuje się do budowy trzech biurowców w tym miejscu, posiada też zgodę urzędu dzielnicy. Zdaniem aktywistów jest to nadmierna ingerencja w środowisko.

- Ponad 300 drzew zostało już wyciętych pod prywatną inwestycję, ale oprócz wycinki zostanie zmodyfikowany staw w tej okolicy. Jako radny będę chciał się dowiedzieć o szczegółach tej bulwersującej wycinki – mówi Paweł Lenarczyk, który reprezentuje stowarzyszenie Otwarty Ursynów i będzie radnym w przyszłej kadencji.

Piotr Przytuła przypomina, że w 2009 miasto przystąpiło do sporządzenia planu tego terenu. Według aktywistów mogło do tego dojść przez brak precyzyjnego planu zagospodarowania.

- Gdyby plan został uchwalony, to nie mogłoby dojść do wycinki drzew i zabudowy tego terenu w takim kształcie, jak jest obecnie – mówi Piotr Przytuła ze stowarzyszenia Miasto Ursynów.

Aktywiści mówią, że formalnie wszystko odbywa się zgodnie z prawem, ale żeby to dokładnie sprawdzić - Stowarzyszenie Miasto Ursynów wystąpiło do urzędu dzielnicy Ursynów z wnioskiem o upublicznienie informacji w zakresie wydanych decyzji dotyczących tej działki.

Najstarsze i wartościowe gatunkowo drzewa natomiast mają zostać przesadzone w inne miejsce, a za usunięcie reszty drzew ratusz pobiera opłatę – mówi nam aktywista.

- Część drzew ma zostać przesadzona. Chodzi o 24 drzewa, są to dęby, klony i wiązy. Część usuniętych drzew ma doczekać się nasadzeń zastępczych. Za resztę drzew ratusz ma dostać rekompensatę w wysokości 400 tys. zł – mówi Piotr Przytuła.

Mieszkańcy są oburzeni wycinką drzew i apelują o zdrowy rozsądek. Chcą, żeby Zielony Ursynów pozostał zielonym.

- Nie zgadzam się na życie w smogu. Chcę, żeby moje dzieci były zdrowe. To już nie będzie taka dzielnica, jaka była do tej pory. Trzeba będzie poczekać kilkanaście lat, żeby te młode drzewa były dorosłe, dorodne, aby one zamieniały ten dwutlenek węgla w tlen – mówią mieszkańcy Ursynowa.

 

 

Podziel się: