Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Rzeka, plaża i świdermajer. Letnie atrakcje Otwocka

Dodano: 2017-07-07 08:58:32
fot. Radio Kolor/Dorota Zakrzewska
fot. Radio Kolor/Dorota Zakrzewska
Zaledwie pół godziny jazdy SKM lub Kolejami Mazowieckimi - tyle zajmie nam dojazd do podwarszawskiego Otwocka. Tuż obok płynie malowniczy Świder, od którego wszystko się zaczęło. 
Początki rozwoju miasta sięgają XIX wieku, kiedy to postanowiono wybudować tam linię kolejową. Było wtedy jednak miasteczkiem jakich wiele.
 
Wyróżnić miało się dzięki zaangażowaniu dwóch postaci. Pierwszą z nich był Michał Elwiro Andriolli. Człowiek, który wiele w swoim życiu przeszedł. Walczył w Powstaniu Styczniowym, po którego klęsce musiał pozostać w ukryciu. Na niewiele się to zdało, gdyż kilka miesięcy później został aresztowany. Udało mu się uciec, ale nie długo cieszył się wolnością. Działał bowiem jako emisariusz Komitetu Emigracji Polskiej i gdy wrócił do kraju został aresztowany i zesłany do środkowej Rosji. Pięć lat później został ułaskawiony, powrócił do Polski, ale nie mógł nigdzie znaleźć sobie miejsca. Szukał spokoju. Dopiero kiedy dotarł nad rzekę Świder, postanowił kupić nad nią ziemię i wybudować tam swój majątek.
 
Nie były to jednak zwykłe zabudowania. Andriolli zbudował i przeniósł tam kilkanaście drewnianych domów. Inni właściciele ziemscy z czasem zaczęli go naśladować i w ten sposób powstał styl zwany dzisiaj Świdermajerem. Niektóre z zabudowań w Otwocku są wielkimi, dwupiętrowymi, prawie stuletnimi drewnianymi domami, co również dzisiaj robi wrażenie. 
 
Przez długie lata domy te funkcjonowały jako baza letniskowa dla warszawskiej śmietanki towarzyskiej. Wszystko skończyło się jednak wraz z przyjściem wojny. Domy te były bowiem prowadzone w znacznej części przez Żydów, którzy w czasie okupacji zostali zamordowani w Treblince. 
 
Drugą ważną dla Otwocka postacią był Józef Marian Geisler. 
-  On był lekarzem i to on otworzył w Otwocku pierwsze sanatorium i tutaj leczył m.in. gruźlicę. Generalnie chorych piersiowo leczył, jak to się kiedyś mówiło. Jemu zawdzięczamy, że Otwock nagle oprócz tego letniska, powoli stawał się uzdrowiskiem. No i ta druga funkcja Otwocka sprawiła mu chyba największą renomę, ponieważ Otwock tuż przed wojną stał się jednym z trzech największych miast uzdrowisk w Polsce. I tak, żeby w liczbach to określić, to w ostatnim sezonie w '39 roku, na 20 tys. stałych mieszkańców, do Otwocka przyjechało się leczyć bądź wypoczywać 40 tys. osób - opowiada Sebastian Rakowski z Muzeum Ziemi Otwockiej. 
 
Uzdrowiskiem Otwock już nie jest, ale nadal działa tam kilka chętnie odwiedzanych szpitali. Także na takich turystów stawiają władze miasta, gdyż często są to osoby, które w przerwach między obowiązkowymi zabiegami zwiedzają okolicę.
 
A co czeka na odwiedzających to miasto latem? 

- Otwock, mimo że uległ wielu przekształceniom i nie jest już typową letniskową miejscowością, to ciągle ma trochę taki charakter. Jest tam piękna rzeka, specyficzny las, taki sosnowy. Na piasku tam wiele nie rośnie oprócz tych sosen, ale to też ma swój klimat. Jest co oglądać, bo jest dużo pięknych domów, niektórych już rozpadających się, więc też warto pojechać, bo im szybciej się pojedzie, tym więcej można jeszcze złapać. Zresztą, to jest na tyle niedaleko, że to nie jest jakaś wielka inwestycja czasu - mówi Ewa Pietraszek ze Stowarzyszenia Chodź nad Świder. 

Do Otwocka dojedziemy z Warszawy pociągiem, z którego wysiądziemy w centrum miasta. Stamtąd tylko kilka kroków dzieli nas od przykładów świdermajerskiej architektury. Po spacerze szlakiem drewnianych domów, warto pójść na plażę miejską, a potem ruszyć na spacer pięknym lasem wzdłuż Świdra.
 
Szukający bardziej aktywnego wypoczynku będą mogli skorzystać z usług kilki wypożyczalni kajaków i zorganizować nawet kilkudniowy spływ tą rzeką. Warto wiedzieć, że część Doliny Świdra została objęta programem ochrony Natura 2000. 
 
Latem, zarówno mieszkańcy jak i przyjezdni mogą wziąć udział w organizowanym w weekendy w miejskim parku kinie letnim, a dzieci w półkoloniach, które prowadzi miejski teatr. W ten weekend zaś na miejskiej plaży Stowarzyszenie Chodź nad Świder organizuje "Big Jump". To międzynarodowa akcja mająca na celu zwrócenie uwagi na stan wód oraz zbierająca osoby, którym leży na sercu czystość rzek. Na czym polega? Tego samego dnia o tej samej godzinie wszyscy zainteresowani wchodzą do rzeki. Tym samym symbolicznie łączą się z uczestnikami fizycznie przebywającymi setki kilometrów dalej. Wszystko za sprawą systemu wód właśnie, który jest przecież połączony.  
 
Z najnowszymi informacjami i propozycjami tras, można zapoznać się na stronach otwock.pl oraz turystycznyotwock.pl. 
 
dz

Podziel się: