Władze Śródmieścia chcą całkowitego zakazu wjazdu hulajnóg na teren Starego i Nowego Miasta. Powodem jest troska o bezpieczeństwo pieszych oraz specyfika nawierzchni, która nie nadaje się do jazdy na małych kółkach i stwarza zagrożenie.
To jeden z efektów rozmów prowadzonych z drogowcami na temat ograniczenia ruchu elektrycznych hulajnóg w Warszawie. Zarząd Dróg Miejskich zbierał uwagi i postulaty od poszczególnych dzielnic, które – biorąc przykład z Woli – miały wskazać miejsca generujące największe problemy.
W przypadku Śródmieścia urzędnicy wskazali Stare i Nowe Miasto jako obszary, które powinny zostać objęte całkowitym wyłączeniem z ruchu hulajnóg. Są to rejony najbardziej uczęszczane przez turystów i spacerowiczów, gdzie szybka jazda slalomem stwarza realne zagrożenie.
Ponadto, ze względu na nierówną kostkę kamienną, jazda po jezdni w tym rejonie jest po prostu niebezpieczna dla samych użytkowników hulajnóg.
Wolniej znaczy bezpieczniej?
Całkowity zakaz to nie jedyny postulat. Zarząd Terenów Publicznych zarekomendował również wprowadzenie ograniczenia prędkości do 12 km/h. Ma to uspokoić ruch w miejscach, gdzie całkowity zakaz nie zostanie wprowadzony, ale gdzie wciąż dochodzi do konfliktów między pieszymi a użytkownikami jednośladów.
Drogowcy zapowiadają kolejny etap działań po zebraniu opinii od samorządów. Do tej pory ZDM zwrócił się z prośbą o konsultacje do dziesięciu dzielnic. Na liście znalazły się:
- Śródmieście,
- Bemowo,
- Ochota,
- Praga-Północ i Praga-Południe,
- Rembertów,
- Ursus,
- Wesoła,
- Wola,
- Żoliborz.





