Międzynarodowy Dzień Pizzy 2026. Jak to w końcu jest z ketchupem i ananasem? Włoski restaurator nie ma litości

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Canva.com

Poniedziałek, 9 lutego, to Międzynarodowy Dzień Pizzy. Z tej okazji postaramy się znaleźć odpowiedzi na pytania, czy ananas to profanacja? Czy ketchup obraża kucharza? I czym różni się pizza rzymska od neapolitańskiej? O włoskich świętościach kulinarnych rozmawiamy z Emanuele Guidim, właścicielem warszawskiej restauracji „Va Bene”.

Pizza to coś więcej niż tylko ciasto z sosem. Wiedzą o tym doskonale eksperci z UNESCO, którzy wpisali sztukę neapolitańskiego wypieku na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Wchodząc do włoskiej restauracji, możemy zadać sobie pytanie, czy chcemy zjeść pizzę rzymską czy neapolitańską? Różnica jest fundamentalna i wyczuwalna od pierwszego kęsa:

Pizza rzymska to propozycja dla fanów chrupkości. Cienkie, niemal krakersowe ciasto, które sztywno trzyma składniki.

Pizza neapolitańska zdobyła uznanie UNESCO. Charakteryzuje się miękkim, wilgotnym środkiem i wyrośniętymi, puszystymi brzegami, które są efektem kunsztu pizzaiolo.

Ciasto na pizzę rzymską ma mało drożdży i robione jest zazwyczaj od 128 do 72 godzin przed włożeniem go do pieca – mówi Emanuele Guidi, właściciel włoskiej restauracji „Va Bene”

Hawajska to nie jest włoski wynalazek

Czy owoce na pizzy to zbrodnia? Wbrew wielu przekonaniom, ananas na pizzy nie jest profanacją, którą ktoś bardzo nie uprzejmy wymyślił we Włoszech. Historia pizzy z ananasem rozpoczęła się w Kanadzie. To tam w 1962 roku grecki restaurator Sam Panopoulos po raz pierwszy położył ten owoc na placku, tworząc pizzę hawajską.

Ananas na pizzy? Mam wielki szacunek dla Kanady, ale proszę cię, nie róbmy takiej afery z naszej pizzy. Ananasa na pizzy nie było i nie będzie – mówi stanowczo Guidi.

A co z ketchupem?

Skoro ananas jest na cenzurowanym, to co z klasycznym dodatkiem polskiego stołu – ketchupem?

Prawdziwa włoska pizza ma bronić się sama – jakością mąki, świeżością mozzarelli i aromatem pomidorów San Marzano. Zalewanie jej keczupem czy sosami czosnkowymi zabija smak, nad którym pizzaiolo pracował godzinami, słyszymy.

Ketchup do pizzy to jest herezja, powinno to być nielegalne! – podsumował Guidi.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty

Radio Kolor