Kampinoski Park Narodowy skończył 67 lat. W 1959 roku zapadła decyzja o tym, by znaczny fragment Puszczy Kampinoskiej objąć ścisłą ochroną. W tej chwili jest to przeszło 35 tys. hektarów niezwykle cennych przyrodniczo terenów. W 2013 roku na teren rezerwatu wróciły wilki. Park ma z pewnością wiele do pokazania, ale każdy turysta powinien przestrzegać określonych reguł. Co Kampinos ma do zaoferowania?
Utworzony w 1959 roku park jest fenomenem na skalę europejską. To drugi co do wielkości park narodowy w Polsce – powierzchniowo jest większy od samego Krakowa. Graniczy bezpośrednio z Bielanami i Bemowem, często stanowiąc naturalną barierę i miejsce ucieczki dla wszystkich zmęczonych miastem.
W parku królują wydmy, bagna i wrzosowiska. Jak deklaruje rzeczniczka Kampinoskiego Parku Narodowego, na miejscu znajdują się 22 obszary ochrony ścisłej, a wszystko jest zachowane w bardzo dobrym stanie.
– Świetnie zachowane wydmy śródlądowe, przepiękny las. Można powiedzieć taka rzeczywiście puszcza w 100 proc. – podkreśla Magdalena Kamińska, rzeczniczka KPN.
Na terenie Kampinosu znajdziemy trzy główne ścieżki do leśnych wędrówek. Jedna z nich zaczyna się w Tułowicach, a kończy w Modlinie. Jej długość to 40 km. Druga swój początek ma w Żelazowej Woli i prowadzi do Dziekanowa Leśnego, a jej długość wynosi 53 km. Trzecia, najdłuższa droga, prowadzi z Dziekanowa Leśnego do miejscowości Brochów. Całość ma długość 55 km.
Łączna długość pieszych szlaków w Kampinosie wynosi ponad 350 km.



Wielki powrót drapieżników
Jednym z największych sukcesów ostatnich lat jest powrót wilków do puszczy. Obecnie na leśnych terenach żyją dwie wilcze rodziny.
– O tym, że Kampinoski Park Narodowy jest naprawdę wyjątkowy, niech świadczy to, że w 2013 roku powróciły do nas wilki. Czują się u nas doskonale – mówi Kamińska.
Obecność wilków może budzić emocje, ale eksperci uspokajają. Piotr Horzela, leśnik i popularny youtuber, który z wilkami spotykał się wielokrotnie, przekonuje, że nie należy się ich bać. To zwierzęta, które z natury unikają kontaktu z człowiekiem.
– Za sobą mam grubo ponad 100 spotkań z wilkami i nigdy w życiu one się mną nie zainteresowały w kontekście negatywnym. Zawsze gdy je spotykam, martwię się tylko o to że uciekną, a ja nie zdążę zrobić zdjęcia – mówi Horzela.
Fauna parku jest niezwykle bogata. W głębi lasu można spotkać rysie, jenoty, czarne bociany, czy wiele rzadkich gatunków nietoperzy. Główną atrakcją będą z pewnością łosie, których przedstawiciel znajduje się w herbie parku.
Zapytaliśmy Piotra Horzelę, jak zrobić dobre zdjęcie i jak nagrać dobry film. Jak powiedział, warto dowiedzieć się najpierw, jak żyją poszczególne zwierzaki i jakie mają zwyczaje.
– Jeżeli chcemy sobie zrobić zdjęcie po prostu lasu, czy tam sarenki na skraju lasu, no to jest to stosunkowo łatwe, bo ten gatunek nie jest jakoś bojaźliwy. Jeżeli myślimy o trochę bardziej wymagających gatunkach, chociażby fotografowanie jeleni lub wilków, no to trzeba mocno zapoznać się z gatunkiem – mówi Horzela.
Jak podkreśla Horzela, las najpiękniej wygląda na zdjęciach o świcie oraz o zmierzchu. Będąc w parku narodowym, zdjęcia róbmy tylko będąc na szlakach.
Coraz więcej betonu zbliża się do lasu
Mimo że przyroda kwitnie, park stoi przed poważnymi wyzwaniami. Największym z nich jest urbanizacja. Gminy takie jak Łomianki czy Izabelin, a także warszawskie dzielnice, coraz mocniej „przytulają się” do granic parku.
– Ludzkie siedliska zbliżają się do granic parku. Szczególnie po pandemii dużo osób zrozumiało, że fajnie jest mieszkać gdzieś w okolicy czystej przyrody. Ta presja urbanizacyjna to jedna z rzeczy, z którą park się mierzy – przyznaje Kamińska.
Presja budowlana sprawia, że otulina parku kurczy się, co może utrudniać migrację zwierząt.
Szanujmy las i jego zasady
Kolejnym problemem są niezdyscyplinowani turyści. Strażnicy parku przypominają o zasadach, których łamanie szkodzi przyrodzie. Na terenie KPN obowiązuje zakaz wprowadzania psów. To dom dzikich zwierząt, a psy (nawet na smyczy) zostawiają zapach, który stresuje rdzenną faunę i może przenosić choroby.
Nie można także palić ognisk, chyba że uzyskamy na to zgodę dyrekcji, ale tylko w wyznaczonych miejscach. Nie powinno się też schodzić z wyznaczonych szlaków
– Szlaki są poprowadzone tak, żebyśmy mogli obserwować najciekawsze momenty parku, a jednocześnie nie przeszkadzać tym zwierzakom, które naszej obecności nie lubią. Nie powinniśmy się do nich zbliżać, bo np. taki bocian czarny porzuci lęgi – podkreśla Horzela.
Wstęp do Kampinoskiego Parku Narodowego jest całkowicie bezpłatny.
[GALERIA]









