Kolejny groźny pożar w Ząbkach. W bloku przy ul. Różanej ogień uwięził lokatorów w ich własnych mieszkaniach, a gęsty dym odciął drogę ucieczki. Na miejscu obecne są służby, strażacy musieli ewakuować ludzi za pomocą drabin. Wśród poszkodowanych są dzieci. Są ranni.
AKTUALIZACJA 17:00 – Łącznie 11 osób podtruło się czadem w wyniku dzisiejszego pożaru w jednym z mieszkań w Ząbkach. Strażacy wydostali łącznie 20 osób z budynku, dwie osoby z nich, w tym dziecko, w tym dziecko.
– Z budynku zostało ewakuowanych około 20 osób. Poszkodowanych jest 11 osób, są podtrucia gazami pożarowymi. Do szpitala udały się dwie osoby, w tym jedno dziecko pod opieką rodziców. Na miejscu działało 10 zastępów, w tym grupa operacyjna Komendanta Wojewódzkiego – mówi nam Karolina Jaworska z Komendy Wojewodzkiej Straży Pożarnej.
Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 14:15. Jak podaje Miejski Reporter, ogień pojawił się w mieszkaniu na parterze bloku wielorodzinnego. Sytuacja była na tyle poważna, że mieszkańcy nie mieli szans na samodzielne opuszczenie budynku. Do akcji skierowano łącznie 10 zastępów straży pożarnej.
Strażacy, używając drabin mechanicznych, ściągali mieszkańców z okien i balkonów. Łącznie ewakuowano w ten sposób 20 osób. Wiele osób wymagało natychmiastowej pomocy medycznej, głównie z powodu podtrucia dymem. Służby potwierdzają, że wśród poszkodowanych znajdują się dzieci.
W rejonie bloku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego „Ratownik 12”. Na miejscu pracuje też kilkanaście naziemnych zespołów ratownictwa medycznego.
Przyczyny wybuchu ognia nie są na razie znane.





