Ulica Bielika w Wawrze to prosta droga biegnąca wzdłuż trasy S2, która powstała na potrzebę budowy Południowej Obwodnicy Warszawy. Regularnie dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji, o której alarmują mieszkańcy. Brakuje tam chodników, latarni i progów zwalniających. Ponadto od miesięcy nie udaje się ustalić, kto właściwie jest zarządcą tego terenu. Ulica w tym momencie jest po prostu „niczyja”.
Ulica Bielika została wybudowana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad jako droga dojazdowa związana z realizacją Południowej Obwodnicy Warszawy (S2). Obecnie nikt do końca nie wie, kto jest za nią odpowiedzialny.
Jak mówi radna dzielnicy Wawer, Magdalena Nożykowska, ulica przyjęła ruch z lokalnych osiedli. Spacerują po niej matki z wózkami, dzieci i ludzie z psami, a kierowcy pędzą po niej sprawiając zagrożenie dla lokalnych mieszkańców.
– Nie ma tam chodników, po zmroku jest skrajnie niebezpiecznie, a samochody rozpędzają się do dużych prędkości – tłumaczy Nożykowska.
Ulica jest dosyć długa, co prowokuje kierowców do rozwijania nadmiernych prędkości. Brakuje przy niej jakichkolwiek progów zwalniających, piesi muszą chodzić poboczem, a dodatkowo nie ma tam odpowiedniego oświetlenia w nocy.
Źródło: Google Maps
„Doszło do kuriozum”
W kwietniu ubiegłego roku radna złożyła oficjalną interpelację w sprawie poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. Wtedy na jaw wyszło największe kuriozum tej sytuacji. Z wymiany pism pomiędzy Urzędem Dzielnicy Wawer, Zarządem Dróg Miejskich a GDDKiA wynikło, że do zarządzania ulicą Bielika nikt nie chce się przyznać.
– Mamy ulicę absolutnie nie nadającą się do ruchu lokalnego, ciemną, niebezpieczną i nie mamy organu, który mógłby zaradzić, ponieważ nikt nie przyznaje się do zarządzania tą drogą – argumentuje Nożykowska.
Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału GDDKiA podkreśla, że z dniem oddania inwestycji do użytku, ulica Bielika została przekazana miastu. Zgodnie z przepisami Generalna Dyrekcja nie może być zarządcą drogi niższej kategorii niż droga krajowa.
– Oznacza to, że GDDKiA nie może wykonywac obowiązków zarządcy drogi, czyli jej utrzymywać, realizować zadania z inżynierii ruchu, czy wydawać decyzje administracyjne. Omawiana droga lokalna, wybudowana w trakcie realizacji S2, została zaliczona do kategorii innej niż droga krajowa na podstawie ustawy o drogach publicznych – tłumaczy rzeczniczka warszawskiego oddziału GDDKiA.
Jednakże z informacji uzyskanych w odpowiedzi na interpelację radnej wynika, że proces przekazania drogi wcale się nie zakończył. GDDKiA do dziś nie przekazała miastu niezbędnych dokumentów technicznych dotyczących tej ulicy.
Co dalej?
Ani dzielnica, ani ZDM nie mogą zainwestować publicznych pieniędzy w budowę chodnika, postawienie latarni czy montaż progów zwalniających na terenie, który formalnie do nich nie należy.
Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy od Zarządu Dróg Miejskich wynika, że droga nie jest w jego jurysdykcji. Jak ustaliliśmy, po tym, jak uda się zaprowadzić porządek w dokumentach, właścicielem ulicy Bielika powinna być Warszawa, a dokładniej Urząd Dzielnicy Wawer.






