Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

Strach się bać... czyli warszawskie domy strachu!

Dodano: 2018-06-23 20:00:00
fot. Radio Kolor
fot. Radio Kolor

Żywe pająki to najmniej straszne rzeczy, jakie mogą nas spotkać w takim miejscu. Sprawdź czym jest tak zwany "horror house" i przekonaj się, że strach... może być przyjemny.

Domy strachu to miejsca żywcem wyjęte z najpopularniejszych filmów grozy. Specjalnie zaadoptowane pomieszczenia, realistyczna sceneria i rekwizyty, dochodzące zewsząd przerażające dźwięki ... a do tego przebrani w najgorsze monstra profesjonalni aktorzy, których zadaniem jest straszyć tych, którzy "mają się za odważnych" i zdecydowali się wejść do domu strachu.

- Horror house to przeżycie bardziej ekstremalne niż zwykłe oglądanie horroru w domu - wtedy czujemy się bezpieczni, możemy leżeć pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty. W domu strachu możemy poczuć się jak jeden z bohaterów filmów grozy, wszystko przeżywamy na własnej skórze - mówi Marcin Szymański, aktor jednego z warszawskich domów strachu.

Jeśli ktoś wybierze się w takie miejsce, ale nie będzie w stanie wytrzymać do końca trwania pokazu, może zabawę przerwać w każdym momencie, krzycząc hasło bezpieczeństwa "STOP". Na ten krok decyduje się jakieś 40% osób, które odwiedzają warszawskie domy strachu i są to głównie kobiety. Jak tłumaczy Marcin Szymański, wynika to z tego, że panie są bardziej wrażliwe od mężczyzn i nie są tak gruboskórne jak oni.

Nie trzeba nikogo przekonywać, że strach nie jest "emocją pożądaną". Dla wielu paradoksem takich miejsc jest to, że ludzie świadomie decydują się na taki sposób spędzenia wolnego czasu i są gotowi zapłacić za to, żeby być straszonym.

Jednak Aleksandra Szewczyk, studentka psychologii, która pisała pracę naukową na temat oddziaływania strachu na człowieka zapewnia, że taki strach może być przyjemny, bo jest kontrolowany.

W Polsce domy strachu są niszową rozrywką, która prężnie się rozwija, a z roku na rok powstaje coraz więcej takich miejsc. W Europie jednak to znana i lubiana forma spędzania wolnego czasu, jednak poziom straszenia w innych krajach jest zdecydowanie większy niż u nas.

Istnieją plotki, że w Budapeszcie znajduje się taki dom strachu, za przejście którego właściciele wypłacają 1000 euro, jednak nikomu jeszcze się to nie udało.

Materiał Mateusza Stępnia:

ms

Podziel się:

netgraf.pl