Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 508 999 103

Napisz do nas

Włącz radio

Studio 103

Powiśle. "Lex Szyszko" w połączeniu z reprywatyzacją i skweru już nie ma

Dodano: 2017-04-18 13:36:58
fot. Facebook (Jan Śpiewak)
fot. Facebook (Jan Śpiewak)
Najpierw wycięli drzewa, postem ustawili betonowe ogrodzenie, teraz wystawili działkę na sprzedaż. Tak deweloperzy zarabiają na "Lex Szyszko".
Sprawę opisało "Wolne Miasto Warszawa" - nowe stowarzyszenie założone przez Jana Śpiewaka. Chodzi o Skwer S. Jankowskiego „Agatona” w obrębie ulic Browarnej, Karowej, Dobrej i Gęstej na Powiślu. Zaraz obok znajduje się biblioteki UW. Do połowy marca był to zielony kawałek terenu. Już nie ma.

Właściciel wykorzystał lukę w przepisach o wycince drzew i ogołocił skwer z zieleni. Aktywiści wskazują jednak nie tylko na wadliwe prawo o wycince drzew, ale też na decyzje miasta. 

- Państwo z kartonu w czystej postaci. To kolejny etap niszczenia wspólnej przestrzeni i krajobrazu. Jak to jest możliwe? Otóż złożyło się na to szereg czynników, które paraliżują życie Warszawy - czytamy na profilu "Wolne Miasto Warszawa" na Facebooku.

Jakie to czynniki? Jak wskazują aktywiści, to stołeczny ratusz w ramach reprywatyzacji oddał skwer przy Browarnej w prywatne ręce. Teren nie miał też planu zagospodarowania, więc wycinka drzew bez zezwolenia była możliwa. 
Społecznicy wskazują też na problem deregulacji prawa budowlanego. Płoty i mury są od jakiegoś czasu stawiane bez zgłoszenia.

Nic w tej sprawie nie można już zrobić, bo wszystko odbyło się zgodnie - z patologicznym, ale jednak obowiązującym prawem. Teoretycznie w takich sytuacjach można wykorzystać zapisy małej ustawy reprywatyzacyjnej, ale w tym przypadku nie jest to możliwe, bo skwer został oddany zanim uchwalono ustawę. 
 
łj

Podziel się:

netgraf.pl