Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

Dyskusja o aborcji w teatrze. „Jestem tym zbulwersowany"

Dodano: 2018-12-11 19:14:15
fot. Radio Kolor
fot. Radio Kolor

Premiera spektaklu „Bachantki", który traktuje o prawach kobiet, spowodowała, że Teatr Powszechny zdecydował się zaprosić do siebie aktywistki z Aborcyjnego Dream Teamu, by te edukowały o aborcji. Nie obyło się jednak bez kontrowersji.

Sztuka „Bachantki" w reżyserii Mai Kleczewskiej to spektakl, który ukazuje jak głęboko w europejskiej kulturze zakorzeniony jest patriarchat i szowinizm. Zgodnie z opisem spektaklu, jednocześnie zwraca uwagę na kobiecą siłę, która w społeczeństwie jest tłumiona od wieków.

Przy okazji premiery sztuki, władze teatru wystosowały otwarte zaproszenie do wszelakich organizacji i stowarzyszeń, by te wykorzystując scenografię do spektaklu, mogły zorganizować warsztaty lub debatę w zakresie szeroko pojmowanego tematu praw kobiet. Z zaproszenia skorzystały aktywistki z Aborcyjnego Dream Teamu.

- Ponieważ sztuka „Bachantki" jest wokół aborcji, zostałyśmy zaproszone do tego, żeby ją zobaczyć i przy okazji zaproponowano nam, że możemy skorzystać z dwóch dni w teatrze do organizacji spotkań. Zdecydowałyśmy się zrobić spotkanie o aborcji farmakologicznej oraz o aborcji w filmach i serialach, to była nasza decyzja, ale propozycja tego, żebyśmy zajęły tą przestrzeń, wyszła od teatru - mówi Karolina Więckiewicz z Aborcyjnego Dream Teamu.

Taka inicjatywa nie przypadła do gustu Radnemu Warszawy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Dariuszowi Lasockiemu. Choć podkreślił, że ma zupełnie inny system wartości, samą chęć debaty rozumie. Problemem dla radnego jest jednak miejsce, bo jak mówi, dla takich działań w teatrze zgody być nie może.

- Teatry warszawskie finansowane są z podatków i wydaje się, że na ideologię powinno iść w Warszawie jak najmniej środków. Tymczasem, te środki są pożytkowane na ideologię proaborcyjną. Jestem tym zbulwersowany i uważam to za problem, Teatr Powszechny od wielu lat urządza tego typu spotkania. One moim zdaniem nie służą temu, żeby teatr był miejscem spotkania dla wszystkich. Pamiętajmy, że na sztuki do teatru przychodzą ludzie o różnym światopoglądzie i powinni czuć się tam swobodnie i też nie wykorzystywani politycznie, a dyskusja o aborcji jest przedmiotem debaty politycznej - przyznaje Dariusz Lasocki, Radny Warszawy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Aktywistki z Aborcyjnego Dream Teamu przyznają, że na spotkaniach obecnych było kilkadziesiąt kobiet, które były zainteresowane wiedzą i wymianą doświadczeń w tym zakresie. Zarzutu radnego o niewłaściwym miejscu co do takich dyskusji jednak nie są w stanie zaakceptować.

- Cieszy nas, że ta dyskusja zawędrowała do teatru, nie mam żadnego argumentu za tym, że teatr jest nieodpowiednim miejscem, poza tym, że radny tak twierdzi. Nie będziemy chodzić na żadne kompromisy z radnymi PiSu i z żadnymi innymi osobami, które twierdzą, że jakieś miejsce jest nieodpowiednie. Teatr nas zaprosił, więc teatr sam uznał, że jest odpowiednim miejscem i my się tego trzymamy - dodaje Karolina Więckiewicz z Aborcyjnego Dream Teamu.

Aborcyjny Dream Team to nieformalna grupa, która walczy o legalizację aborcji w Polsce. Bieżące informacje na temat działalności grupy znaleźć można na tym profilu społeczniościowym.

Materiał naszego reportera, Mateusza Stępnia:

ms

Podziel się:

netgraf.pl