Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

Zamykają ulice wokół szkół. Warszawa pójdzie śladem Wiednia?

Dodano: 2019-04-05 17:02:11
fot. Straż Miejska
fot. Straż Miejska

Warszawa jak Wiedeń? Ratusz nie mówi "nie" zamykaniu ulic wokół szkół.

Władze w Wiedniu zabrały się za nielegalne parkowanie rodziców pod szkołami. Chodzi także o kwestie bezpieczeństwa, bo "podrzucanie" dzieci na lekcje nierzadko stwarza zagrożenie i powoduje sporo wypadków. Węgrzy wprowadzili więc zakaz wjazdu na ulicę okalające szkoły, ale tylko w godzinach kiedy uczniowie są podwożeni i odbierani. 

Takie rozwiązania spodobały się niektórym polskim miastom. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak jako jeden z pierwszych zapowiedział wprowadzenie pilotażowgo programu w swoim mieście.

Co na to Warszawa?

Również Warszawa nie pozostaje obojętna na takie pomysły. Jak tłumaczy Tomasz Demiańczuk z warszawskiego ratusza, urzędnicy na pewno rozważą takie rozwiązanie.

- Będziemy być może prosić, by te miasta, które w Polsce przymierzają się do wdrożenia tego typu rozwiązań, podzieliły się z nami swoimi doświadczeniami. Żebyśmy w przyszłości mogli podjąć takie działania w Warszawie - mówi Demiańczuk. 


"Zmniejszy się liczba wypadków"

Takim rozwiązaniom przyglądają się także eksperci i mówią, że mogą one poprawić bezpieczeństwo.

- Z pewnością w okolicy szkoły zmniejszy się liczba wypadków, no bo siłą rzeczy nie będzie tam samochodów, więc nie będzie szansy żeby dzieciaki pod nie wpadły - mówi Agata Gajos z Partnerstwa Dla Bezpieczeństwa W Ruchu Drogowym.

- To na czym nam rodzicom powinno zależeć, to to żeby utrwalić w nich poczucie, że te przepisy są po coś - po to, żeby je chronić, i że w tym miejscu mogą czuć się bezpiecznie - dodaje. 



Specjalistka zwraca też uwagę na pozytywny aspekt takich rozwiązań.

- Myślę, że jeżeli dziecko przejdzie parę metrów do szkoły nic mu się nie stanie. Ruch przed takim wyzwaniem jak cały dzień w szkole, działa bardzo dobrze, dziecko się dotleni - mówi Agata Gajos. 



Z badań wynika, że ponad połowa polskich dzieci jest codziennie podwożona przez swoich rodziców do szkoły.

az



Podziel się: