Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

"Patrzę, że leży mężczyzna". Motorniczy uratował życie pasażerowi

Dodano: 2019-05-31 13:40:31

Jechał "czwórką", pomógł pasażerowi z "dziesiątki". Motorniczy uratował życie starszemu mężczyźnie. 

To miał być normalny dzień w pracy. Motorniczy z zajezdni Żoliborz usiadł za sterami tramwaju "4". Nie spodziewał się, że tego dnia uratuje komuś życia, a tak właśnie się stało. Piotr Bichta pomógł mężczyźnie, który nagle stracił przytomność. Nie był to jednak pasażer z jego tramwaju. Jak to możliwe? Pan Piotr opowiedział o tym w Sprawach Warszawy w Radiu Kolor. 

- Miałem "czwórkę". Jadąc za tramwajem linii 10 zobaczyłem, że coś się dzieje, wybiegłem. Patrzę, że leży starszy mężczyzna na podłodze. Podszedłem sprawdzić jego tętno, puls, oddech - pan nie miał tego, zacząłem robić reanimację. Pomogła mi w tym pasażerka - opowiada Piotr Bichta. 

Kiedy wydawało się, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, pasażer znowu stracił przytomność. Tym razem pan Piotr prowadził akcję ratunkową aż do przyjazdu pogotowia. Udało się, pasażer przeżył.

Skromny były ratownik wodny

Pytany, czy zastanawiał się przed rozpoczęciem reanimacji - odpowiedział, że była to zdecydowana reakcja z jego strony, nie zawahał się ani przez sekundę. Dodał, że nie potrafi "patrzeć na czyjąś krzywdę". 

Pracownicy tramwajów są szkoleni na wypadek takich sytuacji. Pan Piotr szkolenia jednak nie potrzebował. Jest młodszym ratownikiem WOPR, a w przeszłości pracował nawet na warszawskich basenach. Kilka dni temu z rąk wiceprezydenta Warszawy Roberta Soszyńskiego odebrał nagrodę Osobowość Warszawskiego Transportu Publicznego Przyjazna Pasażerom.

łj

Podziel się:

netgraf.pl