Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

W końcu! Zbudują skatepark, który miał powstać 3 lata temu

Dodano: 2019-07-29 06:24:08
Tak ma wyglądać Skwer Aktywności Miejskich (mat. Grzegorz Walkiewicz/Facebook)
Tak ma wyglądać Skwer Aktywności Miejskich (mat. Grzegorz Walkiewicz/Facebook)

Udało się podpisać umowę na realizację skateparku przy Marszałkowskiej. To najlepszy przykład na to, jak niedoskonały jest budżet obywatelski.

"Po wielu perturbacjach, dziesiątkach spotkań, telefonów, pism, maili, po trzykrotnej zmianie lokalizacji... Doczekałem się" - poinformował obecny radny Pragi Północ, Grzegorz Walkiewicz, który nie kryje zadowolenia z podpisanej umowy na realizację skateparku w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki. 

Pomysł stworzenia Skweru Aktywności Miejskich przy Marszałkowskiej zgłosił w budżecie obywatelskim w 2015 roku. Projekt okazał się strzałem w dziesiątkę. Mieszkańcy wybrali go w głosowaniu, a wszystko miało być gotowe do końca 2016 roku. Jednak do dziś skatepark nie powstał.

Dlaczego? Urzędnicy tłumaczą to "nieprzewidzianymi okolicznościami".

- Są okoliczności nieprzewidziane, które mogą się pojawić w trakcie realizacji. Pojawia się spadkobierca, który ma roszczenia do działki no i wtedy na takiej działce niczego nie można zrealizować - mówi Radiu Kolor Justyna Piwko z Centrum Komunikacji Społecznej.

Tak było w przypadku Skweru Aktywności Miejskich, stąd 3-letnie opóźnienie.

- Pierwsze dwie lokalizacje wypadły z uwagi na roszczenia. Później przesunięcie Emilii, zatem trudno było projektować jej otoczenie - mówi Grzegorz Walkiewicz.

W końcu udało się znaleźć trafną lokalizację i podpisać umowę na realizację projektu. Skwer stanie przy placu Defilad i parku Świętokrzyskim. Będzie przylegał do budowanego Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Opóźnienia zniechęcają mieszkańców

Radny zauważa jednak, że nierealizowanie projektów w terminie zniechęca mieszkańców do budżetu obywatelskiego. I to widać. W tym roku warszawiacy zgłosili mniej projektów niż w poprzednich latach.

Justyna Piwko odpowiedzialna w ratuszu za budżet obywatelski broni się tłumacząc, że projekty inwestycyjne wiążą się z koniecznością uzyskania pozwoleń, zgód, analiz, czasami podłączenia światła, prądu wody - a to, jak mówi, wymaga czasu.

 

łj

Podziel się:

netgraf.pl