Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

"Syn Jezusa" tańczył na placu zabaw. Powiedział, że mieszka w niebie

Dodano: 2019-08-13 16:04:28
fot. Straż Miejska
fot. Straż Miejska

Powiedział strażnikom miejskim, że jest synem Jezusa, a jego adres to niebo. Okazało się, że nie przybył jednak wcale z tak daleka, był to mieszkaniec Łodzi.

W czwartek miała miejsce niecodzienna interwencja na placu zabaw przy ul. Starej Baśni na Bielanach. Straż Miejska została wezwana przez zaniepokojone matki, z powodu tańczącego na placu i dziwnie zachowującego się mężczyzny.

25-latek zapytany przez służby o swoje dane odpowiedział, że jest synem Jezusa i przybył z nieba.

„Jego wygląd w niczym nie przypominał znanych wizerunków domniemanego Ojca, a więc funkcjonariusze próbowali przekonać młodego człowieka, by udowodnił swoją boską tożsamość, pokazując dowód osobisty” – czytamy na stronie stołecznej Straży Miejskiej. 

Okazało się, że był to w rzeczywistości mieszkaniec Łodzi.

Kolejne dni spędzi na ziemi. W areszcie

Mężczyzna po chwili wyciągnął z kieszeni małą, plastikową torebkę z brązową substancją w środku i pochwalił się nią nieco zdziwionym strażnikom miejskim.

„To najlepsza rzecz, jaka mi się w życiu przytrafiła!” - miał ich poinformować.

„Syn Jezusa” został zabrany na komisariat, gdzie poddano badaniom zawartość torebki. Okazało się, że posiadał przy sobie trzy gramy kokainy.

 

 ag

Podziel się: