Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

Piły na Wybrzeżu Helskim. Zaskoczony radny: nie wierzę

Dodano: 2020-02-13 15:06:00
fot. Grzegorz Walkiewicz/Twitter
fot. Grzegorz Walkiewicz/Twitter

Na Wybrzeżu Helskim słychać dziś dźwięki piłowanego drewna. Pojawiły się obawy, że ruszyła zapowiadana wycinka. Ratusz zaprzecza.

O całej sprawie na Twitterze poinformował radny Pragi Północ Grzegorz Walkiewicz. To on nagłośnił sprawę inwestycji związanej z budową wału przeciwpowodziowego, która będzie oznaczać wycinkę ponad 500 drzew. Jako pierwsi informowaliśmy o tym w połowie stycznia. Od tamtego czasu sprawa budzi duże kontrowersje.

Od piątku są organizowane również spotkania aktywistów, ekspertów i władz miasta. Strony mają wypracować kompromisowe rozwiązanie. Wśród pomysłów pojawiają się propozycje likwidacji niektórych elementów inwestycji, co pozwoli uratować część drzew. Fundacja "Ja Wisła" idzie jeszcze dalej i proponuje zakupienie mobilnych wałów stawianych na jezdni jedynie w razie zagrożenia powodzią. 

"Jak mamy to rozumieć?"

"Nie wierzę. Dzisiaj o godzinie 17 mamy kolejną turę rozmów z ratuszem w sprawie #STOPwycince500drzew. Do czasu zakończenia rozmów wycinka miała być wstrzymana. Tymczasem właśnie teraz koło mostu Śląsko-Dąbrowskiego... Rafał Trzaskowski jak mamy to rozumieć?" - napisał Walkiewicz. 

Na zdjęciach, które opublikował radny widać powalone drzewo, które jest cięte na kawałki. Pojawiły się obawy, że rozpoczęła się wycinka.

Ratusz: żadne drzewo nie zostało wycięte

Na odpowiedź ratusza nie trzeba było długo czekać. Rzecznik urzędu miasta Kamil Dąbrowa podkreślił na Twitterze, że trwa porządkowanie terenu i żadne drzewo nie zostało wycięte. "Drzewo widoczne na zdjęciach było powalone wcześniej i jest po prostu usuwane przez wykonawcę inwestycji" - stwierdził Dąbrowa. 

łj

Podziel się:

netgraf.pl