Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

"Ryczał, bał się wyjść z fosy". Miś dochodzi do siebie po ataku 23-latka

Dodano: 2020-05-22 13:13:18
fot. warszawskie zoo
fot. warszawskie zoo

Niedźwiedzica z warszawskiego zoo, którą zaatakował pijany 23-latek, dochodzi do siebie. Jak opowiedziała nam pracownica zoo, zwierzę było w szoku. 

Przypomnijmy, pijany 23-latek wszedł na wybieg dla misiów i zaatakował Sabinę. To starsza niedźwiedzica, której pozostały jeszcze 2-3 lata życia. - Mężczyzna podtapiał ją w wodzie i szarpał za uszy.

Agnieszka Czujkowska z warszawskiego zoo opowiedziała w piątek w Radiu Kolor, co działo się z niedźwiedzicą w pierwszych godzinach po ataku.

Bała się wyjść z fosy, ryczała, patrzyła się cały czas na miejsce, w którym stał ten człowiek. Dużo czasu zajęło opiekunom zwabienie jej na ląd i zamknięcie jej bezpiecznie w budynku, gdzie mogła się osuszyć - mówił pracownica zoo. - To jest starszy niedźwiedź. Tak długie siedzenie w zimnej wodzie nie jest dla niej sobre - dodała 

Znęcał się nad misiem

Jak powiedziała Agnieszka Czujkowska, dziś niedźwiedzica jest już w lepszym stanie. Co dalej? Teraz policja prowadzi postępowanie w tej sprawie. Mężczyzna ma postawiony zarzut znęcania się nad zwierzętami, grozi mu za to do 3 lat więzienia. Władze ogrodu zoologicznego chcą, żeby mężczyzna odpowiedział za znęcanie się nad zwierzętami, a także za zakłócanie porządku publicznego.

- Podtapianie starego i bezbronnego niedźwiedzia, to jest po prostu znęcanie się nad nim - dodaje Czujkowska. 

CZYTAJ CIĄG DALSZY: Kara za podtapianie niedźwiedzia w zoo

łj

Podziel się:

netgraf.pl