Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 222 562 562

Napisz do nas

Włącz radio

Kolorszop

Atak szczurów na Pradze-Północ! Ludzie uciekają z domów i śpią w autach

Dodano: 2020-06-18 07:08:45
fot. Radio Kolor
fot. Radio Kolor

"Czuję się jak bezdomna" - mówi mieszkanka Pragi-Północ, która przed szczurami uciekła do samochodu i tam śpi od dwóch tygodni. Plaga gryzoni dotknęła całą dzielnicę, a kolejne deratyzacje nie przynoszą efektów. 

Szczury znów uprzykrzają życie mieszkańcom Warszawy. Tym razem gryzonie zadomowiły się na Pradze-Północ. Sprawa jest o tyle poważna, że pomimo przeprowadzonej deratyzacji, szczury w kamienicy przy ul. Szwedzkiej nadal dają o sobie znać.

Boję się o moje życie!

Pani Ania, która zajmuje jeden z lokali przy ul. Szwedzkiej, prawie dwa tygodnie temu musiała opuścić swoje mieszkanie. Od tamtej pory razem ze swoim synem nocuje w samochodzie. Pomimo przeprowadzonej 8 czerwca deratyzacji, szczury nadal biegają po kamienicy.

- Szczury na początku chodziły tylko w nocy, a teraz biegają po całej kamienicy. Okazuje się, że gniazdo szczurów jest pod moją podłogą! Nie jestem w stanie psychicznie tutaj mieszkać - mówi Radiu Kolor pani Ania, która mieszka przy ul. Szwedzkiej.

"Czuję się jak bezdomna!"

Dzielnicowy Zakład Gospodarowania Nieruchomościami podjął decyzję, że 22 czerwca wymieni podłogę w mieszkaniu pani Ani. Lokatorka na czas remontu poprosiła ZGN o przyznanie lokalu zastępczego bądź opłacenia hotelu. Ten jednak na to się nie zgodził.

- ZGN nie zaakceptował przeniesienia mnie wraz z synem do hotelu na czas remontu. To ja kolejny tydzień gdzie będę spała, znowu w samochodzie? Czuję się jak bezdomna! Żyję w normalnym kraju, mamy XXI wiek, a ja śpię z dzieckiem w samochodzie! - skarży się pani Ania.

ZGN nie przyznał kobiecie lokalu zastępczego na czas remontu, bo uznał, że... nie ma takiej potrzeby.

- Takie jest stanowisko administracji, my nie zapewniamy przy każdej pracy hotelu i na dzień dzisiejszy nie ma takiej potrzeby. Została wykonana 8 czerwca deratyzacja w lokalu i nie ma już tych szczurów. Nie bardzo rozumiem, że pani mieszka od 2 tygodni w samochodzie - mówi Cezary Szajewski, z-ca dyrektora ZGN Praga-Północ ds. eksploatacji.

Mieszkanka jest zbulwersowana i zaprasza urzędników do mieszkania, bo jak się okazuje szczury nadal u niej mieszkają. 

Plaga szczurów nie tylko na Szwedzkiej

Z problemem gryzoni zmaga się również pani Kinga, która mieszka przy ul. Tarchomińskiej. Ze szczurami walczy za pomocą trutek i pułapek, ale to nie wystarczy, by pozbyć się ich z mieszkania raz na zawsze.

- Usłyszałam chrobotanie i piski, tak jakby one walczyły mi tam za ścianą. W ciągu weekendu wydobyłam 5 szczurów i 1 mysz. Ja się boję, jest masę bardzo groźnych chorób, które one przenoszą, a ja mając dziecko i psa uciekłam z domu z obawy na to, że zostanę zaatakowana, bo poczują się zagrożone moją osobą - mówi Radiu Kolor pani Kinga, która w związku z plagą szczurów, wyprowadziła się do rodziców.

W mieszkaniu pani Kingi na dniach ma zostać przeprowadzona deratyzacja, a wydrążone przez szczury dziury mają zostać "załatane" betonem.

ms

Podziel się:

netgraf.pl