Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 508 999 103

Napisz do nas

Włącz radio

Studio 103

Pijany kierowca autobusu zatrzymany przez pasażerów. Miał 2 promile! ZTM: Nie zadziałała blokada alkoholowa

Dodano: 2020-08-31 19:16:02
fot. Mobilis (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Mobilis (zdjęcie ilustracyjne)

Ujęcie obywatelskie na Ursynowie. Pasażerka autobusu nie pozwoliła na dalszą jazdę kompletnie pijanemu kierowcy autobusu firmy Mobilis. Jak dowiedziało się Radio Kolor, w pojeździe nie zadziałała blokada alkoholowa. 

Chodzi o kierowcę linii 724, którą obsługuje prywatny ajent - firma Mobilis. Pierwsze informacje o zdarzeniu na przystanku przy Wąwozowej 8 na Ursynowie  dostaliśmy na: info@radiokolor.pl. Potwierdziła nam je stołeczna policja. 

- Cała sprawa to wzorowa postawa 37-letniej pasażerki. Po godzinie 15 zauważyła podejrzane zachowanie kierującego autobusem. Pani wydawało się, że czuje od niego alkohol, dlatego zdecydowała się wyciągnąć kluczyki ze stacyjki i uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę autobusem - mówi Radiu Kolor Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji. 

Na miejsce przyjechała policja. Okazało się, że kierowca miał blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali kierowcę i odebrali mu prawo jazdy. 

Nie zadziałała blokada alkoholowa 

O sprawie wie już Zarząd Transportu Miejskiego. - Ten kierowca nie będzie już nigdy prowadził autobusu Warszawskiego Transportu Publicznego. To jest absolutnie skandaliczna sytuacja - mówi Radiu Kolor Tomasz Kunert z Zarządu Transportu Miejskiego. 

Miejskie autobusy są wyposażone w blokady alkoholowe. Autobus nie ruszy, jeśli kierowca nie potwierdzi swojej trzeźwości. Jak więc możliwe, że kierowca autobusu 724 prowadził po alkoholu? Blokada prawdopodobnie nie zadziałała.

- Musimy sprawdzić teraz, czy mieliśmy do czynienia z usterką techniczną, czy ze świadomym działaniem człowieka, czyli z oszukaniem blokady. Taka sytuacja jest niedopuszczalna - mówi Tomasz Kunert.

Od kilku tygodni trwają wzmożone kontrole kierowców miejskich autobusów. To pierwszy tak poważny przypadek, który wykryto w ich trakcie. Natomiast znowu problem dotyczy kierowcy prywatnej firmy wykonującej przewozy na zlecenie ZTM. O problemach z ajentami informowaliśmy już wcześniej:

Zobacz: Narkotesty, dokładna ewidencja czasu pracy. Warszawa walczy z kryzysem w komunikacji

łj

Podziel się:

netgraf.pl