Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 508 999 103

Napisz do nas

Włącz radio

Studio 103

Białoruś wydaliła kolejnych polskich dyplomatów. Powód decyzji zaskakuje

Dodano: 2021-03-12 15:40:00
fot. Pixabay
fot. Pixabay

Wczoraj (11.03) Białoruś wydaliła kolejnych dwóch polskich dyplomatów. Mają oni 48 godzin na powrót do swojego kraju. - Taki krótki okres czasu po kilku latach życia w tym kraju, to jest przykre - przyznaje konsul generalny w Grodnie Jarosław Książek.

Decyzja białoruskich władz jest zaskakująca. Tamtejsze MSZ wydało komunikat, w którym poinformowało, że dwóch polskich dyplomatów ma opuścić Białoruś. Chodzi o konsulów z Grodna. Jest to następna odsłona sporu dyplomatycznego powstałego na linii Warszawa-Mińsk. Dyplomaci mają tylko 48 godzin na powrót do kraju. - Spędziłem na Białorusi prawie pięć lat, kawał życia. To były lata trudne, ale też ciekawe. Niestety zostało to teraz przerwane w bardzo brutalny - trzeba to powiedzieć - sposób. Termin opuszczenia kraju to 48 godzin po kilku latach życia w tym kraju, to przykre. Chciałoby się nawet pożegnać z wieloma osobami, ale nie jest to po prostu technicznie możliwe. Życie jednak idzie dalej i będziemy się starali, aby te kontakty i przyjaźnie podtrzymywać - mówił w specjalnej rozmowie z Radiem Kolor konsul generalny z Grodna Jarosław Książek.

Nie znamy oficjalnych powodów tej decyzji

Oficjalny powód tej decyzji nie jest znany. Może jednak chodzić o nieadekwatną - zdaniem władz Białorusi - odpowiedź Polski na wydalenie konsula z Brześcia. Chodzi o Jerzego Timofiejuka, który uczestniczył w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Według strony białoruskiej, uczestnicząc w tym wydarzeniu, polski konsul rażąco naruszył prawo międzynarodowe, w szczególności Konwencję wiedeńską o stosunkach konsularnych. W związku z tym polskie MSZ uznało za persona non grata dyplomatę z ambasady republiki Białorusi w Warszawie.

Święto Kaziuki pretekstem do wydalenia polskich dyplomatów

Kolejnym powodem, przez który polscy dyplomaci mają opuścić Grodno, może być uczestniczenie przedstawicieli konsulatu w święcie Kaziuki, które jest obchodzone tradycyjnie na Wileńszczyźnie. W Grodnie Związek Polaków na Białorusi zorganizował jego jubileuszową odsłonę. - Jeżeli chodzi o Grodno i Związek Polaków na Białorusi, to obchody tego święta były organizowane po raz dwudziesty, jednak tym razem wywołały niezadowolenie. Dodając do tego jeszcze całokształt ostatnich działań strony białoruskiej, czyli wydalenie konsula z Brześcia, to mamy tutaj taki kontekst, który budzi przykre refleksje - przyznaje Jarosław Książek w rozmowie z nami.

Polska adekwatnie odpowie na ten gest

Polski MSZ ocenił, że działania Mińska to "poszukiwanie tematu zastępczego" w związku z trudną sytuacją na Białorusi i zaapelował do białoruskich władz o rozpoczęcie dialogu ze społeczeństwem w sprawie uwolnienia więźniów politycznych oraz rozpoczęcia reform. Wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydacz ostrzega również, że Polska w tej sytuacji rezerwuje sobie prawo do adekwatnej odpowiedzi na ten gest.

NK

 

 

Podziel się:

netgraf.pl