Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 508 999 103

Napisz do nas

Włącz radio

Studio 103

Od jutra wyższe ceny za wywóz śmieci. Warszawianka: ten system staje się dla nas uwłaczający

Dodano: 2021-03-31 13:22:14
fot. Facebook SM Wyżyny - nieoficjalna strona mieszkańców
fot. Facebook SM Wyżyny - nieoficjalna strona mieszkańców

Od jutra warszawiacy będą płacić więcej za wywóz śmieci. Miesięczne opłaty za gospodarowanie odpadami będą naliczane według średniego zużycia wody. Średnio co miesiąc wywóz śmieci będzie kosztował jednego warszawiaka około 50 złotych.

"Ten system jest uwłaczający"

Mieszkańcy otrzymują już powiadomienia od spółdzielni o podwyżkach. Hanna Wróbel, prowadząca profil na Facebooku "SM Wyżyny - nieoficjalna strona mieszkańców" mówi Radiu Kolor, że do marca płaciła 65 złotych, a teraz będzie płacić prawie 200. Natomiast jeszcze w ubiegłym roku przy poprzednich stawkach, za 3 osoby koszt wywozu odpadów wynosił ją 28 złotych.

Zaznacza, że opłaty za śmieci w zależności od zużycia wody są niesprawiedliwe, bo nie odzwierciedlają produkcji śmieci. Mówi, że stara się dbać o środowisko, płaci w stolicy podatki, a co do czego i tak będzie musiała płacić dużo, dużo więcej. 

- Butelek wody nie kupuję, bo chcę, żeby świat był lepszy i jestem za to karana. Jeszcze w dodatku robię tak jak prezydent nawoływał - pij kranówę. Piję ją i w związku z tym zużywam więcej wody i będę płacić więcej za śmieci. Mam odczucie, że miasto jest źle zarządzane - mówi Hanna Wróbel.

Hanna wskazuje, że gotując w domu i zmywając naczynia, produkuje się mniej śmieci, ale zużywa więcej wody, czego konsekwencją są wyższe opłaty. Zaś ci, którzy są np. na dietach pudełkowych, zużywają mniej wody, ale produkują więcej śmieci, będą płacić mniej. Jej zdaniem ten system staje się uwłaczający dla warszawiaków

- Mam wrażenie, że władze miasta chciałyby teraz, żebyśmy musieli wręcz sępić tę wodę. Żebym musiała może zbierać wodę z kąpieli, aby spłukiwać nią toaletę, bo już naprawdę nie mam pomysłów jak w inny sposób zaoszczędzić. Może jak ktoś myje głowę raz w tygodniu, może tak robi nasz burmistrz, bo mówi, że zużywa jej mniej. Ale czy my w stolicy mamy w takim razie chodzić z tłustą głową, żeby nas było stać na śmieci? To jest absurd.

Petycja przeciwko podwyżkom

Projekt Ursynów ma petycje skierowaną do samorządu Warszawy z apelem o powstrzymanie się z podwyżkami. Podpisało się pod nią ponad 5 tysięcy mieszkańców. Jak mówi Radiu Kolor radny Ursynowa, Bartosz Zawadzki, kwestionowany nie jest sposób naliczania, ale wysokość opłaty:

- Faktycznie ta metoda wydaje się najmniejszym złem spośród wszystkich danym nam możliwości. Natomiast uważamy, że jest to zbyt radykalna podwyżka. Dla większości osób nawet kilkusetprocentowa. Według naszych szacunkowych obliczeń dla nawet 80 procent mieszkańców.

W petycji jest też apel o szybkie wybudowanie obiecywanej od lat spalarni śmieci:

- Miasto przez wiele lat zaniedbywało tę kwestię. Mamy jedną małą i niewydolną spalarnię na Targówku, a śmieci z Warszawy są wywożone nawet na Podkarpacie, to prawdopodobnie potęguje te koszty. Chcielibyśmy także wprowadzić zniżkę dla osób, które rozliczają PIT w Warszawie. Wiemy, że w stolicy mieszkają setki tysięcy osób, które nie są tutaj zameldowane i nie dokładają się do wspólnej miejskiej kasy.

Jeśli w nieruchomości nie ma wodomierza, albo nieruchomość nie jest podłączona do sieci wodociągowej lub nie ma danych za zużycie wody za okres 6 kolejnych miesięcy, stawka naliczana jest według określonego wzoru: liczba mieszkańców razy 4 m sześc. wody razy 12,73 zł. To już drugie podejście miasta do zmian przepisów. Pierwotnie nowy system opłat miał ruszyć 1 grudnia.

Bartosz Święciński

Podziel się:

netgraf.pl