Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 508 999 103

Napisz do nas

Włącz radio

Studio 103

54 pudła z indyjskim jedzeniem znaleziono w krzakach. "Jedzenie było nienaruszone"

Dodano: 2021-06-10 14:23:37
fot. Natalia Bajak
fot. Natalia Bajak

54 pudła z indyjskim jedzeniem znaleziono w krzakach. Wielkie kartony z jedzeniem odkryła Natalia, mieszkanka Warszawy, która jechała ze swoim tatą samochodem ulicą Opalin przez las na skraju Bielan.

Natalia mówi Radiu Kolor, że początkowo myśleli z tatą, że są to śmieci. Po sprawdzeniu okazało się, że pudła są wypełnione indyjskim jedzeniem. Około 30 pudełek było z obiadami, a reszta z przekąskami. Jedzenie było nienaruszone i można podejrzewać, że leżały tam od niedawna ze względu na dziki w okolicy, które z pewnością opróżniłyby zawartość pudełek.

- Pudełek było tak dużo, że musieliśmy przeszukiwać kilkadziesiąt metrów przestrzeni, patrzyliśmy po krzakach czy czegoś tam nie ma. Były one porozrzucane bardzo głęboko i trzeba było się postarać, aby je wydostać. Pudełka są ponumerowane, było tam ich łącznie 490, więc nie wiem, gdzie się podziała ta reszta.

Pudełka na kilka tur udało się przewieźć do domu. Zanim zdecydowała się na wrzucenie postu o przeterminowanym o kilka dni jedzeniu na grupę "Freeganism, dumpster diving, food sharing - Warszawa" razem z mamą same spróbowały obiadu z pudełka. Okazało się, że wszystko jest ok.

- Wszystko było szczelnie zapakowane, to też wegetariańskie danie. Zjadłam z mamą, przeżyłyśmy, było smaczne. Uznałam, że na pewno ktoś z tej grupy będzie jeszcze zainteresowany, aby to wziąć.

Natalia wrzuciła informację na grupę, że jakby ktoś chciał wziąć pudełko z jedzeniem, to może po nie przyjechać. Jeszcze o 1 w nocy przyjechały trzy osoby.

Łącznie odezwało się ponad 100 osób. Wszystkie pudełka się rozeszły.

- Zainteresowanie było tak duże, to musiałam mówić, że mogą wziąć tylko jedno pudełko, a nie trzy jak niektórzy chcieli. Wyjątkiem były osoby, które mówiły, że są z jakiejś fundacji, że chętnie oddadzą to potrzebującym, więc dostawali więcej.

Nie wiadomo skąd te pudła tam się wzięły. Wiadomo tyle, że logo na pudełkach jest indyjskiej firmy "Make Your Meal". Natalia domyśla się, że odpowiedzialność za tę sytuację prawdopodobnie nie ponosi żadna restauracja indyjska, tylko jakiś sklep, czy ktoś, kto jest w kontakcie z producentem na polski rynek.

Bartosz Święciński/ fot. Natalia Bajak

Podziel się:

netgraf.pl