Włącz radio

Słuchaj nas na 103 FM

Zadzwoń do studia: 508 999 103

Napisz do nas

Włącz radio

Studio 103

"Chcemy bezpiecznej przyszłości!" - Młodzieżowy Strajk Klimatyczny przeszedł ulicami Warszawy

Dodano: 2021-09-24 14:30:45
fot. zrzut ekranu z transmisji Greenpeace Polska na Facebooku
fot. zrzut ekranu z transmisji Greenpeace Polska na Facebooku

Ulicami Warszawy i 20 innych polskich miast przeszedł Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Młodzież wskazywała na to, jakie skutki niosą ze sobą zmiany klimatyczne i domagała się między innymi szybszych i konkretnych działań mających na celu walkę z nadciągającą "katastrofą klimatyczną".

Uczestnicy strajku w Warszawie przeszli z placu Teatralnego najpierw do prezydenta Andrzeja Dudy, a później do prezydenta Warszawy.

Priorytet? Odejście od węgla

Młodzież domaga się "sprawiedliwej transformacji energetycznej". Jedna z aktywistek zwróciła uwagę na to, że jednym z najważniejszych postulatów jest odejście od węgla do 2030 roku.

- Dla mnie to, co się dzieje z węglem, to co się dzieje, chociażby w Turowie, ale też w Bełchatowie to jest taki symbol tego "dziadocenu", tego obstawiania przy dawnym statusie quo, który niszczy naszą przyszłość, nie daje nam absolutnie żadnego bezpieczeństwa i tak naprawdę tylko wyniszcza. Uważam więc, że odejście od węgla w Polsce - jeśli to się uda - to będzie duża rzecz. To jest jedna z naszych największych misji w tym momencie. Odejście do węgla, sprawiedliwa transformacja to byłby wspaniały początek takiej szerokiej transformacji naszego społeczeństwa.

Uczestnicy marszu podkreślają, że są oni solidarni z górnikami, ale nie z kopalniami.

- My nie jesteśmy żadnymi wrogami grup takich jak górnicy. My chcemy też dla nich i dla ich dzieci bezpiecznej przyszłości. To nasza wspólna walka, jesteśmy w tym razem. Mieszkamy na jednej planecie i powinniśmy razem dążyć do tego, żeby ta przyszłość była sprawiedliwa - zaznacza aktywista.

"Koniec dziadocenu"

Aktywiści krytykowali też rządzących, mówiąc, że są oni "smutnymi dziadami, którzy "nie wierzą w zmianę społeczeństwa, którzy betonują rzeczywistość, która pozbawia godności, szacunku i bezpieczeństwa".

- Jestem tutaj dla kobiet, wszystkich osób społeczności LGBT, jestem dla osób uchodźczych, które są dobijane na granicy w niehumanitarny sposób, jestem dla życia i bezpieczeństwa i przeciwko dziadom. To jest mój postulat - koniec dziadocenu - podkreśla aktywistka.

Pół miliona euro grzywny dziennie

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów do Trybunału Sprawiedliwości UE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podjął w poniedziałek decyzję, że Polska ma płacić pół miliona euro dziennie za to, że nie zatrzymała wydobycia.

Polski rząd prowadzi negocjacje ze stroną czeską i liczy na dojście do porozumienia w tej kwestii.

Dodajmy, że w 2020 roku minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka przedłużył koncesję na wydobywanie w Turowie węgla brunatnego na kolejne sześć lat, do 2026 roku.

Transmisja Greenpeace Polska z wydarzenia:

Bartosz Święciński

Podziel się:

netgraf.pl