Wiosenne porządki w Warszawie. ZOM myje ulice i zamiata piasek po zimie, ale jest czujny na zmianę pogody

fot. ZOM

Warszawa powoli budzi się do życia po niezwykle intensywnej zimie. Wraz z nadejściem lepszej pogody, Zarząd Oczyszczania Miasta oficjalnie rozpoczął wiosenne porządki. Na ulice, chodniki i ścieżki rowerowe wyjechały zamiatarki i polewaczki. Ale drogowcy nie zapomnieli całkowicie o zimie, która wciąż może zaatakować w każdej chwili.

Zima zawsze zostawia po sobie wyraźne ślady. Piasek na chodnikach, błoto pośniegowe i zanieczyszczenia nagromadzone na ulicach wymagają teraz dobrze zaplanowanego sprzątania. To kwestia bezpieczeństwa i komfortu pieszych, rowerzystów oraz kierowców.

Chodniki, ścieżki i przystanki

Zakres prac, przed którym stoją miejskie służby, jest ogromny. Obejmuje on ponad 4 mln metrów kwadratowych chodników, przystanków i parkingów.

Obecnie ZOM skupia się na zamiataniu piasku po zimowych posypywaniach, zbieraniu drobnych odpadów, które ujawniły się po roztopach, myciu ok. 1,5 tys. wiat przystankowych i koszów na śmieci, oraz oczyszczaniu tras rowerowych.

W sprzyjających warunkach pogodowych, na najbardziej reprezentacyjnych ulicach Warszawy, takich jak Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Świętokrzyska, Plac Pięciu Rogów czy ulica Chmielna, pojawiają się specjalistyczne szorowarki, które doczyszczają chodniki na mokro, przywracając im blask.

Najbardziej czasochłonnym etapem wiosennych porządków jest doczyszczanie tych największych ulic w mieście. Warszawa dysponuje siatką 1,5 tys. kilometrów dróg, które po zimie wymagają wielokrotnych przejazdów zamiatarek i zmywarek.

Prace te odbywają się wyłącznie nocami, aby nie zakłócać płynności ruchu w ciągu dnia. Podczas mycia ulic zużywa się duże ilości wody, a szczotki zamiatarek są zraszane w celu ograniczenia pylenia. Z tego powodu operacje te można przeprowadzać wyłącznie przy dodatnich temperaturach – w przeciwnym razie woda na jezdni mogłaby zamarznąć i stworzyć zagrożenie dla kierowców. Szacuje się, że przy sprzyjającej aurze cała akcja potrwa około miesiąca.

Zima jeszcze wróci?

Choć na ulicach widać już wiosnę, Zarząd Oczyszczania Miasta utrzymuje tzw. „zimową dyspozycyjność” aż do połowy kwietnia. Historia uczy, że pogoda bywa kapryśna. W zeszłym roku posypywarki musiały wyjechać na ulice jeszcze 10 kwietnia, a w 2011 roku zimowe interwencje były konieczne nawet 4 maja.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty

Radio Kolor