W Otwocku zwiększyła się opłata za wywóz śmieci. Prezydent chce zatrzymać wzrost cen: nie godzę się

fot. Radio Kolor

fot. Radio Kolor

Nowy rok przyniósł mieszkańcom Otwocka podwyżki stawek za wywóz odpadów oraz podatku od nieruchomości. Za śmieci muszą płacić o 6 złotych więcej od osoby, a ratusz tłumaczy te zmiany dyktatem prywatnych firm. Prezydent miasta ma plan, jak zatrzymać wzrost cen w przyszłości.

Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy każdego domostwa. Od 1 stycznia 2026 r. wzrosła opłata za odbiór odpadów. Do tej pory stawka była niższa, teraz mieszkańcy muszą zapłacić 44 złote za osobę miesięcznie. To podwyżka o 6 złotych w porównaniu do ubiegłego roku.

Nie godzę się, abyśmy musieli płacić tak wysokie stawki za wywóz odpadów. Mamy kontakt z innymi gminami w Polsce i stawka jaką płacą mieszkańcy Otwocka, może i koresponduje ze stawkami na Mazowszu, ale wiem, że w innych rejonach Polski te stawki są dużo niższe. Dlaczego mieszkańcy gmin w okołowarszawskich płacą za wywóz śmieci więcej niż chociażby mieszkający 100 km dalej? – argumentuje Prezydent Otwocka, Jarosław Margielski.

Jest jednak światełko w tunelu. Prezydent zapowiada, że miasto chce uniezależnić się od zewnętrznych podmiotów i powołać własną spółkę komunalną. To właśnie miejska firma miałaby w przyszłości zająć się wywozem nieczystości, co obniżyłoby rachunki dla mieszkańców.

Jak zapłacić mniej? Mimo podwyżek, wciąż obowiązują też zniżki. Mniej zapłacą posiadacze Karty Dużej Rodziny oraz osoby, które zadeklarowały prowadzenie przydomowego kompostownika.

Zmiany w podatku od nieruchomości

Podwyżki dotyczą nie tylko gospodarstw domowych, ale i przedsiębiorców. Zmienił się system naliczania podatku od nieruchomości. Ratusz postanowił głębiej sięgnąć do kieszeni bogatszych firm na rynku.

Wyższe stawki zapłacą przede wszystkim sklepy wielkopowierzchniowe (dotyczy to obiektów o powierzchni powyżej 300 metrów kwadratowych) i firmy odpadowe (maksymalne możliwe stawki nałożono na przedsiębiorców zajmujących się przetwarzaniem i magazynowaniem odpadów).

Będą płaciły podatki od każdego metra kwadratowego powyżej 300 m2 z najwyższej stawki. Chcieliśmy w ten sposób zwiększyć przychody do miejskiego budżetu nie obciążając zwykłych mieszkańców, a większe sieciówki – dodaje Margielski.

Dla przeciętnego mieszkańca, który nie prowadzi wielkiego biznesu, ta część zmian będzie mniej odczuwalna, ale oznacza to więcej pieniędzy do miejskiego budżetu.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty