Myszojeleń urodził się w Warszawskim ZOO. Jego imię zostanie wybrane przez zwycięzcę aukcji WOŚP

fot. Demid Aleksandrovich

W stołecznym ZOO na świat przyszedł Myszolejeń. Oficjalnie nazywany „kanczylem jawajskim” zwierzak jest zdrowy, ma nogi cienkie jak ołówki, lecz wciąż nie ma nadanego imienia. Prawo do jego nadania trafiło właśnie na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Choć piosenkę o myszojeleniu, który jest „zagrożony wyginięciem”, nuciła cała Polska, zobaczenie go na żywo to nie lada gratka. Warszawskie ZOO pochwaliło się narodzinami jednego z najmniejszych zwierząt kopytnych na świecie.

Maluch rozwija się prawidłowo i mieszka w Ptaszarni. Kanczyle jawajskie to drobinki – dorosły osobnik waży zaledwie od 1,5 do 2 kilogramów.

Jego smukłe nogi są cienkie jak ołówek – opisują opiekunowie.

Kanczyl to mały wojownik z dżungli Azji Południowo-Wschodniej. Niech nie zwiedzie was jednak jego słodka aparycja. Maluch ma ostre kły, często „płacze”, aby zmylić swojego przeciwnika i tupie jak szalony.

Wylicytuj nadanie imienia na aukcji WOŚP

Narodziny kanczyla zbiegły się z finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Z tego powodu ruszyła specjalna aukcja charytatywna, której zwycięzca otrzyma prawo do nazwania nowego myszojelenia.

Płeć malucha nie jest jeszcze znana (kanczyle są bardzo płochliwe i skryte, więc na „badanie” trzeba poczekać). Dlatego zwycięzca licytacji będzie musiał wybrać imię uniwersalne – pasujące zarówno dla samca, jak i samiczki.

Na Facebooku Warszawskiego ZOO trwa giełda pomysłów na imię.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty

Nowa aplikacja mobilna RadiaKolor