Aktywiści i mieszkańcy Muranowa walczą o wpisanie budynku Intraco do rejestru zabytków. Jednakże, Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków twierdzi, że budynek nie spełnia odpowiednich kryteriów do ochrony. W czwartek 19 lutego odbędą się oględziny, ale wszystko wskazuje na to, że rozbiórka jest nieunikniona.
Intraco I, oddany do użytku w 1975 roku, od lat borykał się z wadami konstrukcyjnymi. Dyskusja o jego wyburzeniu toczyła się już krótko po remoncie w latach 90. W czasach PRL był to jednak symbol zachodniego luksusu.
W 1975 r. siedzibę miało w nim 60 zagranicznych firm. Jego powierzchnia sięga 31,5 tys. metrów kwadratowych. Wysokość budynku to 138 metrów. W budynku działały dwie restauracje, bar, kiosk, a nawet salon odnowy biologicznej i kwiaciarnia. Dziś budynek nie spełnia wielu wymogów bezpieczeństwa.
Stowarzyszenie Obrońcy Zabytków Warszawy poinformowało o wszczęciu procedury wpisu budynku do rejestru, co tymczasowo wstrzymuje ciężki sprzęt. Jednak szanse na uratowanie gmachu są minimalne.
– Nigdy nie był uznany za zabytek, nie figurował nawet w ewidencji zabytków. Natomiast wpłynął do nas wniosek zewnętrzny od jednej z organizacji społecznych. Jeśli wniosek został poprawnie złożony, obliguje on konserwatora do przeprowadzenia oględzin – mówi Marcin Dawidowicz, Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
„Wpis jest bardzo wątpliwy”
Dawidowicz przyznaje, że samo wszczęcie postępowania nie przesądza o losie budynku. Co więcej, urzędnik otwarcie przyznaje, że wieżowiec prawdopodobnie nie spełnia kryteriów ustawowych.
Głównym argumentem przeciwko ochronie jest przebudowa z 1998 roku, która pozbawiła budynek cech autentyczności. Oryginalna elewacja (tzw. ściana kurtynowa), będąca wizytówką architektury lat 70., została wówczas zmieniona, co w oczach konserwatora dyskwalifikuje obiekt jako zabytek.
– Wpisanie wieżowca Intraco do rejestru zabytków jest bardzo wątpliwe. Budynek jest bardzo mocno przebudowany, a cechą każdego zabytku jest autentyzm, co w przypadku Intraco trudno zauważyć – mówi Dawidowicz.
Decyzja w marcu
Losy Intraco mogą rozstrzygnąć się w ciągu najbliższych 24 godzin. Na czwartek (19 lutego) zaplanowano oficjalne oględziny, które pozwolą zebrać materiał dowodowy. To na jego podstawie zapadnie ostateczna decyzja, której ogłoszenie planowane jest na marzec.
Stroną postępowania jest właściciel – Polski Holding Nieruchomości. Spółka dysponuje już prawomocnym pozwoleniem na rozbiórkę i nie ukrywa, że będzie odwoływać się od ewentualnej decyzji o ochronie. Gra toczy się o ogromne pieniądze i plany inwestycyjne. PHN chce w tym miejscu postawić nowocześniejszy i bezpieczniejszy obiekt.



