Od 15 lutego możemy rozliczać się z urzędem skarbowym za miniony rok za pomocą usługi Twój e-PIT. To świetna okazja, by przy okazji spełnić dobry uczynek, który nic nas nie kosztuje. Przekaż 1,5% podatku na rzecz Fundacji z naszej akcji Pomocna Łapa.
Gdybyśmy nie wskazali żadnej organizacji, nasze pieniądze po prostu zasiliłyby budżet państwa. Dlaczego więc nie zdecydować samemu, do kogo trafią?
Fundacja „Kopytka z Nadzieją”
Fundacja założona w grudniu 2024 roku, działa już prężnie, a na jej terenie wciąż przybywa i zwierząt i infrastruktury dla nich. Historia „Kopytek z Nadzieją” zaczęła się od łosia o imieniu Wojtek. Pod kołami samochodu zginęła jego matka. Wojtek miał wówczas najpewniej zaledwie kilka godzin – dopiero, co zaczął chodzić.
Wtedy to Daniel Rutkowski postanowił, że przygarnie Wojtka. Co było nie tylko pięknym, ale i niezwykle trudnym wyzwaniem. Nie było wówczas w Polsce wielu ekspertów, którzy mogli doradzić w temacie opieki nad bardzo młodym łoszakiem. Ta historia zakończyła się happy endem. Dziś Wojtek ma blisko cztery lata, jest zdrowy i szczęśliwy.
I tak zaczęła się walka o zdrowie i życie dzikich zwierząt. Do „Kopytek” trafiają dziś kolejne zwierzaki, które ucierpiały w kontakcie z człowiekiem. Podczas naszej wizyty, nasi bohaterowie zajęli się młodą sarną, która także dostała się pod koła samochodu.
Numer KRS: 0000270261
W celu szczegółowym należy wpisać: Kopytka z Nadzieją 26328
Stowarzyszenie Pomiechowskie Bezdomniaki
Wszystko zaczęło się od pomocy dla błąkającego się psa. Gdy mieszkańcy dowiedzieli się, że gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem o złej sławie postanowili spotkać się z Wójtem i tak oto narodził się pomysł na tymczasowe rozwiązanie, które ostatecznie przerodziło się w inicjatywę trwającą do dziś.
Powstały kojce gminne, kameralne miejsce, którym na co dzień opiekują się wolontariusze.
Pomiechowskie Bezdomniaki to sześć kojców dla psów, niewielka kociarnia i kilka domków na zewnątrz dla kotów. Wydaje się skromnie, ale to ogrom pracy i wielkie poświęcenie Patrycji i jej ekipy. To w większości zwierzęta, które wolontariusze osobiście uratowali – bezdomne, bądź odebrane nieodpowiedzialnym właścicielom.
Wsparcie finansowe można kierować na konto Stowarzyszenia Pomiechowskie Bezdomniaki:
18 1240 3480 1111 0010 7213 5490
1,5% podatku można przekazać wpisując KRS: 0000657844
Stowarzyszenie Koty Prezesowej
W Brwinowie, niemal w sercu tej podwarszawskiej miejscowości, stoi dom. Na pozór – jeden z wielu podobnych. To dom Weroniki Wawruszko, która w 2017 roku zaczęła ratować chore bezdomne koty. Zaczęło się – jak to często w takich historiach – od kilku. Dziś, kotów pod opieką Weroniki, Kingi Korczykowskiej i jej córki są… 123! Koty zajmują połowę domu, mają także swój „wybieg” na zewnątrz.
Są także koty ciężko chore, odizolowane od innych ludzie. Bo dla Pań nie ma „przypadków beznadziejnych”. Zajmują się kotami, które inne fundacje lub nawet weterynarze leczyć nie chcą. One się nie poddają, co najczęściej kończy się kocim szczęściem i… wysokimi rachunkami. Rachunkami, którymi urzędnicy Gminy Brwinów, jak i okolicznych – niespecjalnie są zainteresowani. Niestety, widzieliśmy na własne oczy pisma urzędników z Brwinowa czy Grodziska Mazowieckiego, którzy nie chcieli pomóc w opłacie za leczenie kota znalezionego w Grodzisku, a uratowanego w „Kotach Prezesowej”.
Potrzeby są ogromne jak i stadko kotów, którymi zajmują się nasze bohaterki. Weronika, Kinga i jej pomocnicy poświęcają absolutnie całe swoje życie kotom. Od siedmiu lat nie były na urlopie, od opieki nie ma L-4, ani świąt. To praca 24 godziny na dobę.
Ktoś może powiedzieć, że taka liczba kotów zgromadzonych w domu to przesada i nie mogą być szczęśliwe. Otóż wystarczy jedna wizyta w Brwinowie, by przekonać się o mylności tego założenia. Każdy z kotów ma swoje imię, jest dopieszczony w każdym możliwym aspekcie i nie sposób nie docenić ogromu pracy, jakie Panie wkładają, by ratować swoich podopiecznych i znaleźć im nowy, kochający, bezpieczny dom!
Wsparcie finansowe można kierować na konto: 45 1240 6380 1111 0010 7808 6671
Bank Pekao SA o. Pruszków
1,5% podatku można przekazać wpisując KRS: 0000270261
W celach szczegółowych należy wpisać: Koty Prezesowej 12645
Fundacja Tygrysy z Pragi
W Warszawie odwiedziliśmy kolejne niesamowite kociary, które pod swoją opieką nie mają kilka, czy kilkanaście, a ponad 80 kotów! Bo ekipa Tygrysów z Pragi dba głównie o wolno żyjące koty na terenie Szmulek, gdzie mieści się ich siedziba. Ich historia to czyste przeznaczenie. Kilka lat temu Ania Kaczmarek-Dobińska zaczęła dokarmiać bezdomne praskie koty. Później zaczęła dbać o ich sterylizację. Podczas prób „odłowienia” kota do sterylizacji, poznała Monikę Szczepańską, która – jak się okazało – szukała tego samego kota…
I tak zrodziła się przyjaźń i misja Tygrysów z Pragi.
Dziś pod opieką dziewczyn jest 86 wolno żyjących kotów. Opieka nad nimi to nie tylko zajęcie wymagające dużo energii i czasu. To także niebezpieczeństwo. Koty ze Szmulek żyją m.in. w zawalających się kamienicach, czy wśród bezdomnych czy uzależnionych. Ale nasze bohaterki też są ze Szmulek, więc strach nie powstrzymuje ich przed niesieniem pomocy. Ich miłość do zwierząt jest bezgraniczna i nie zna słów „nie da się”. Zwłaszcza, że mają za sobą wsparcie sąsiadów i samorządu! Tak, to pierwsze bohaterki naszej akcji, które mają do powiedzenia naprawdę dużo dobrego, jeśli chodzi o współpracę z lokalnymi władzami. Brawo urzędnicy z Pragi-Północ!
Pod opieką dziewczyn w siedzibie Fundacji znajdują się także koty, które były udomowione, chore, czy kocięta. Działają także domy tymczasowe i nasze bohaterki robią wszystko, by kociaki znalazły swoich kochających właścicieli. Słowem – żaden koci los nie jest im obojętny, zwłaszcza że mogą liczyć na wsparcie innych fundacji, jak Koty z Grochowa czy Fundacji Viva! Ale zaangażowanie warszawiaków także jest niezbędne, by koty ze Szmulowizny miały lepsze życie.
Wsparcie finansowe można kierować na konto: PKO Bank Polski 04 1020 1042 0000 8302 0594 5300
Najważniejszy dla fundacji jest zapas karmy. Można ją dostarczać do siedziby fundacji po wcześniejszym kontakcie: tygrysypragi@gmail.com lub na instagramie: @tygrysy_z_pragi
1,5% podatku można przekazać wpisując KRS: 0001107454
Zbiórka internetowa w serwisie Pomagam.pl – kliknij
Więcej informacji na Facebooku – kliknij i na stronie internetowej Tygrysów z Pragi – kliknij
Fundacja Pomagamy Bidom z Serocka
Miłości Pani Asi do zwierząt nie przerwała nawet rodzinna tragedia. Nasza bohaterka opiekowała się swoim ciężko chorym synem. I w tej historii niestety nie ma happy endu… Nie poddała się i zwierzęta cały czas mogły i mogą na nią liczyć. Podobnie jak na Magdę Sobolewską i Justynę Roguszewską, które dzielnie stoją u boku Pani Asi. Fundacja działa inaczej. Nie posiada własnego przytuliska, a uratowane zwierzęta trzyma w hotelikach, domach tymczasowych lub kojcach gminy. Zwierzęta w kojcach mogą spędzić maksymalnie 14 dni. Jeśli do tego czasu nie znajdą nowego domu – jadą do hotelu lub „tymczasu”. I cała ta logistyka (i wydatki) są na głowach naszych bohaterek, które wspinają się na szczyty kreatywności w walce o kasę dla zwierząt. „Bidy z Serocka” zbierają pieniądze np. na TikToku czy w serwisie Vinted!
Fundacja ma szczęście do Szefowej. Pani Asia to kobieta o wielkim sercu, ale nie boi się mówić, co myśli. Bywa także… postrachem urzędników! Nie każdy może adoptować jej podopiecznego – nie ma mowy zwierzętach – „prezentach dla ludzi”, czy psach, które trafią na łańcuch. Pani Asia prowadzi skrupulatną listę blisko 300 zwierząt, które zostały adoptowane i ma relacje z ich nowymi właścicielami. I mówimy o kobiecie pełnej energii, która (w co nie chce się wierzyć!) wkrótce będzie świętowała 80 urodziny!
Wsparcie finansowe można kierować na konto: 06 1600 1462 1870 7538 7000 0001
1,5% podatku można przekazać podając Centrum Inicjatyw Lokalnych KRS: 0000215720
z dopiskiem: Bidom z Serocka.
Profil Vinted (dochód ze sprzedaży trafia na rzecz zwierząt): kliknij
Profil w serwisie Patronite – kliknij
Więcej informacji na Facebooku – kliknij i na stronie internetowej Fundacji – kliknij
Fundacja Zielony Pies
To niezwykłe miejsce, które opiekuje się psami i kotami. To zwierzęta chore, bądź skrzywdzone. Zwierzęta, którymi nikt nie chciał się zająć, porzucone lub odebrane zwyrodnialcom. Prowadzi je małżeństwo Renaty i Mirosława Gadomskich. I podobnie jak wszyscy inni bohaterowie naszej akcji – całe swoje życie poświęcają zwierzakom.
Grabce Towarzystwo 96-320 ul.Główna 6
PKO BP: 63 1020 1055 0000 9902 0339 9987
BIC (adresu SWIFT) PPABPLPKXXX
Szybka pomoc/wsparcie Blik: 732 321 714
Krs na potrzeby 1,5 % FaniMani:0000507234 cel szczegółowy 1002
Jeśli rozliczasz się przez rządowy serwis na stronie podatki.gov.pl, sprawa jest banalnie prosta. System stara się wyręczyć nas w większości formalności.
- Zaloguj się do usługi Twój e-PIT.
- Sprawdź dane: System automatycznie wskaże organizację, którą wsparłeś rok temu (pod warunkiem, że wciąż figuruje na oficjalnej liście OPP).
- Zatwierdź lub zmień: Jeśli w tym roku chcesz wesprzeć inną fundację lub stowarzyszenie, kliknij opcję „Wybierz organizację” i wpisz jej 10-cyfrowy numer KRS.
- Wpisz cel szczegółowy (opcjonalnie): Możesz tu podać np. imię i nazwisko konkretnego podopiecznego, na którego leczenie chcesz przekazać środki.
- Zatwierdź i wyślij: Gotowe! Zeznanie zostało złożone, a 1,5% trafi we właściwe ręce.
Rozliczenie samodzielne lub w innym programie
Jeśli wolisz wypełniać formularze (PIT-37, PIT-36, PIT-28) ręcznie lub przez komercyjne programy księgowe, proces również nie jest skomplikowany.
- Odszukaj na formularzu sekcję: „Wniosek o przekazanie 1,5% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP)”.
- W polu Numer KRS wpisz 10-cyfrowy identyfikator wybranej organizacji.
- W polu Wnioskowana kwota wpisz wyliczoną sumę. (Większość programów robi to automatycznie, ale pamiętaj o złotej zasadzie: kwotę zaokrąglamy w dół do pełnych dziesiątek groszy).
O czym jeszcze warto pamiętać?
- Termin do 30 kwietnia: Zasadniczo na rozliczenie rocznego PIT-u mamy czas do 30 kwietnia. Co ważne – wbrew starym przyzwyczajeniom, ryczałtowcy (PIT-28) również mają czas do 30 kwietnia, a nie do końca lutego. Prawo w tym zakresie zostało ujednolicone dla wszystkich.
- Emeryci i renciści: Jeśli nie składasz rocznego PIT-u, bo wyręcza Cię w tym ZUS, wciąż możesz pomóc. Wystarczy, że wypełnisz i wyślesz do urzędu bardzo krótki formularz PIT-OP.
- Wspólne rozliczenie: Małżonkowie rozliczający się razem przekazują 1,5% od swojego połączonego, łącznego podatku.
- Podziel się danymi: W formularzu masz możliwość zaznaczenia zgody na przekazanie swoich danych (imienia, nazwiska i adresu) wybranej OPP. Dzięki temu organizacja dowie się, kto jej pomógł, i będzie mogła Ci podziękować lub poinformować, jak wykorzystała Twoje wsparcie.





