„Trasa idealna do bicia rekordów”. Ekspert zachwala warunki na 20. Półmaratonie Warszawskim. Organizatorzy przygotowali też kilka niespodzianek

fot. Adrian Stykowski

W najbliższą niedzielę jubileuszowy, 20. Półmaraton Warszawski. Przyciągnie on na start rekordową liczbę 25 tys. uczestników, do których dołączy kolejne 8 tys. na dystansie 5 kilometrów. Jednak czym byłyby zawody sportowe bez kibiców? Na trasie czeka aż 40 punktów kibicowania, na których ukryto wyjątkową muzyczną niespodziankę.

Skala tegorocznej imprezy robi gigantyczne wrażenie nawet na osobach, które z branżą biegową związane są od lat.

Dla wszystkich miłośników biegania jest to jak jakiś sen. Jestem zaskoczony, jak te imprezy w Polsce się rozwijają, szczególnie w Warszawie. To jest coś fantastycznego – przyznaje Marcin Dulnik, redaktor naczelny portalu biegowe.pl, podkreślając jednocześnie, że warszawska „połówka” definitywnie dołączyła do elitarnego grona najważniejszych i największych biegów w całej Europie.

Oprócz niesamowitej frekwencji, mocnym punktem, który przyciągnął biegaczy do Warszawy jest profil tegorocznej trasy. Dulnik ocenia ją jako bardzo szybką i wręcz stworzoną do bicia własnych rekordów.

Zdradził też nieco więcej szczegółów dot. tego, jak jego zdaniem dobrze przebiec konkretne fragmenty trasy. Zawodnicy muszą mądrze rozłożyć siły i uważać na trudniejsze momenty na liczącej ponad 21 kilometrów pętli.

Wiemy o tych podbiegach, wiemy o tych trudnościach na trasie wcześniej, więc możemy sobie też mentalnie głowę nastawić. Jak już okrążymy ten stadion Polonii, jak będziemy na tym moście, to już de facto nic złego nam się nie przydarzy, możemy rozwinąć pełną prędkość, zbiegamy z mostu i dobiegamy do mety na błoniach PGE Narodowego – mówi Dulnik.

40 stref kibica i poszukiwania gwiazdy polskiej muzyki

To, co napędza biegaczy i sportowców w ogóle, to gorący doping. W niedzielę organizatorzy przygotowali aż 40 oficjalnych punktów kibicowania rozsianych po całej trasie.

Hitem będzie obecność znanej, polskiej piosenkarki – Mery Spolsky. Gwiazda nie zamierza jednak tylko stać i klaskać. Przygotowała dla zawodników specjalny live act, czyli minikoncert, który ma dać potężny zastrzyk motywacji mijającym ją biegaczom.

Dla mnie muzyka to jest w ogóle motywator do ćwiczeń. Nie wyobrażam sobie treningu bez słuchawek i bez jakiegoś mocnego beatu czy rockowego reef’u. W związku z tym, że ja taką muzę też uwielbiam grać i moje wszystkie płyty są elektroniczne, to czuje, że mogę dać tym ludziom powera – mówi nam piosenkarka.

Gdzie dokładnie wystąpi Mery Spolsky? Artystka postanowiła zrobić z tego niespodziankę i nie zdradza, na którym kilometrze ustawi swoją scenę. Zamiast tego gorąco zachęca wszystkich uczestników do uważnego rozglądania się i nasłuchiwania dźwięków na trasie.

Oprócz zwykłego grania piosenek, chciałbym tych ludzi dopingować tu i teraz improwizując na ich temat, śpiewając trochę taki jam session dla biegaczy, żeby każdego, który będzie u kresu swoich sił mogła wesprzeć swoją muzyką – podkreśla Mery.

Początek wielkiej biegowej imprezy w niedzielę 22 marca o 11:00.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty