Radni Białołęki, podobnie jak ich koledzy z Ursusa, Targówka i Bemowa, zagłosowali jednomyślnie za wprowadzeniem nocnego zakazu sprzedaży alkoholu na terenie całej Warszawy. Decydujące głosowanie w Radzie Miasta odbędzie się na najbliższej sesji 12 marca. Jeśli uchwała przejdzie, nocna prohibicja w całym mieście rozpocznie się 1 czerwca. Radni zajmą się także tematem ograniczenia licencji na sprzedaż alkoholu.
Inicjatywa, zapoczątkowana przez stowarzyszenie „Miasto Jest Nasze”, początkowo spotykała się ze sporym sceptycyzmem, w tym ze strony samego prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego oraz większości radnych Koalicji Obywatelskiej. Co zatem sprawiło, że radni tak masowo zmienili zdanie?
Przełomem okazał się pilotaż programu, który ruszył 1 listopada 2025 roku na terenie Śródmieścia i Pragi-Północ. Twarde dane pokazały, że ograniczenie dostępności alkoholu nocą drastycznie zwiększyło bezpieczeństwo i poprawiło komfort życia okolicznych mieszkańców.
Nowe przepisy to także ogromna ulga dla policjantów, którzy od dłuższego czasu borykają się z poważnymi brakami kadrowymi i marnowali zasoby na interwencje pod sklepami całodobowymi.
Zniknie prawie 300 koncesji
Radni dzielnic, w tym jednogłośnie 24 radnych z Białołęki, opiniują nie tylko same godziny sprzedaży (zakaz od 22:00 do 6:00 rano), ale także cięcia w limitach koncesji. Teraz 10 i 11 marca swoje opinie ws. prohibicji i limitów koncesji muszą wydać Włochy, Bielany, Wola, Rembertów, Ochota, Mokotów, Ursynów oraz obie Pragi.
Później, a dokładniej w czwartek 12 marca na Sesji Rady Miasta zapadnie ostateczna decyzja w temacie zmniejszenia koncesji i wprowadzenia nocnej prohibicji. Jeśli tak się stanie, przepisy wejdą w życie 1 czerwca. Potencjalny zakaz sprzedaży alkoholu nocą nie będzie obowiązywał w strefie bezcłowej Lotniska Chopina.





