Mieszkańcy Olszynki Grochowskiej, których domy sąsiadują z torami, z niepokojem patrzą na plany kolejarzy. Tuż przy ulicach Makowskiej i Żółkiewskiego ma powstać nowa myjnia dla wagonów PKP Intercity. Sąsiedzi obawiają się hałasu i uciążliwości, ale spółka zapewnia, że nie ma powodów do obaw.
Mieszkańcy bloków przy Olszynce Grochowskiej obawiają się planów PKP dot. budowy nowej instalacji do czyszczenia składów. Kolejarze przekonują, że ich obawy są bezpodstawne. Nowy obiekt nie jest „dodatkowym” źródłem hałasu, lecz zastępstwem dla wysłużonego sprzętu.
– Na Olszynce są już trzy myjnie pociągów. W miejsce tej najstarszej, która zresztą położona jest najbliżej zabudowań, powstanie nowa. Zabudowa mieszkaniowa i zaplecze techniczne kolei funkcjonują w tym miejscu od blisko 100 lat – tłumaczy Adam Wawrzyniak, wiceprezes PKP Intercity.
Będzie cicho i ekologicznie
Inwestycja, której koszt to ponad 10 mln złotych, ma być gotowa już jesienią tego roku. Co dokładnie powstanie przy Makowskiej? Myjnia ma być długa na około 30 metrów i będzie wyposażona w system z zamkniętym obiegiem wody i wyciszonymi urządzeniami myjącymi.
– Ta najnowsza myjnia będzie miała system odzyskiwania wody, po to, żeby to zużycie wody było jak najmniejsze. Będzie przy niej taka mini oczyszczalnia ścieków, która sprawi, że tę wodę do mycia będziemy mogli używać wielokrotnie. Wpływ na środowisko będzie mniejszy niż dotychczas – punktuje wiceprezes Wawrzyniak.
Ponadto, jak informują kolejarze, inwestycja obejmuje również budowę budynku technicznego ze stanowiskiem operatorskim, stanowiącego zaplecze dla urządzeń myjni, a także trzystanowiskowej wiaty garażowej z dodatkowym boksem przeznaczonym na magazynowanie odpadów.
Miliardy na zaplecze
Budowa na Olszynce to element szerszej strategii narodowego przewoźnika. PKP Intercity chce, aby ich pociągi były czystsze i lepiej serwisowane. Do 2030 roku spółka zamierza wydać na unowocześnienie swoich bocznic i zapleczy technicznych aż 3,4 mld złotych.

Źródło: PKP Intercity




