Kierowca, który spowodował tragiczny w skutkach wypadek na DK7 w Łomiankach, był pod wpływem alkoholu i miał dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, przekazał Piotr Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W wypadku zginęły dwie osoby, trzecia osoba jest w stanie ciężkim.
Prokuratura Okręgowa poinformowała, że w związku z niedzielnym wypadkiem na DK7 w Łomiankach zatrzymano dwie osoby. Jeden z nich był kierowcą samochodu jadącego w stronę stolicy.
Mężczyzna jechał bardzo szybko, zahaczył swoim pojazdem o toyotę, która przeleciała na drugą jezdnię i zderzyła się z innymi samochodami. Na miejscu zginęły dwie osoby: 15-latek i 19-latka. Trzecia osoba z Toyoty jest w ciężkim stanie. Poszkodowana została też inna osoba z samochodu, który zderzył się z Toyotą.
Jak przekazał Piotr Antoni Skiba, Patryk R., 44-letni kierowca Audi, miał spożyć kilka godzin przed wypadkiem litr wódki. W pojeździe oprócz niego znajdował się także 33-letni pasażer.
Patryk R. miał dwa sądowe, pięcioletnie zakazy prowadzenia pojazdów i wyroki za przestępstwa przeciwko ruchowi drogowemu – wcześniej był karany za jazdę pod wpływem alkoholu i niezatrzymywanie się do kontroli drogowej.
Znamy zarzuty dla obu podejrzanych
44-latek usłyszał trzy zarzuty: spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu z ucieczką miejsca zdarzenia i nieudzieleniem pierwszej pomocy, naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów i posiadanie środków odurzających.
Drugi z zatrzymanych mężczyzn usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy pokrzywdzonym w wypadku drogowym. Nie ma jeszcze decyzji o areszcie, ale według Piotra Skiby, sąd z pewnością zdecyduje o ich aresztowaniu. W ustaleniu sprawcy pomógł monitoring, nie tylko z miejsca zdarzenia, ale też z chwil przed i po wypadku z innych miejsc, w których mężczyźni byli wcześniej i później.
Nie wiadomo jeszcze, czy mężczyźni przyznali się do winy. Niebawem zostaną wykonane jeszcze badania toksykologiczne, żeby ustalić, ile alkoholu we krwi mógł mieć kierowca w chwili wypadku.



