Na wczorajszej radzie miasta udało się przyjąć budżet stolicy na 2026 rok. To rekordowe ponad 28 mld złotych. Plany są ambitne, mowa m.in. o rozbudowie metra, modernizacji szpitali, czy projektach sportowych, które mają przybliżyć Warszawę do Igrzysk Olimpijskich. Miasto utrzyma także ceny biletów komunikacji miejskiej. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z uchwalonego budżetu.
Prezydent Rafał Trzaskowski ogłosił „wielką ofensywę inwestycyjną”. Dzięki zmianom w ustawie o dochodach, stolica zyska dodatkowe 1,9 mld zł.
Miasto zabezpieczyło także środki na prace przygotowawcze do przedłużenia II linii metra w kierunku Ursusa, o czym pisaliśmy tutaj.
Gdzie powstaną nowe stacje? Plan zakłada budowę trzech przystanków: Ursus-Niedźwiadek, Posag 7 Panien i Ursus Północny.
Inwestycja umożliwi stworzenie węzłów przesiadkowych z koleją, co radykalnie skróci czas dojazdu do centrum. To jednak nie wszystko – w planach jest też konkretyzacja IV linii metra (pierwszej w pełni automatycznej) oraz projektowanie III linii.
– To wiele lat zabiegów różnych grup, ale również robota mieszkańców, którzy podpisywali petycje – mówi burmistrz Ursusa, Bogdan Olesiński.
Bilety ZTM bez podwyżek. Miasto dopłaca miliardy
Mimo inflacji i rosnących kosztów, ceny biletów w Warszawie pozostaną na niezmienionym poziomie. Jak to możliwe? Ratusz bierze koszty na siebie. W 2026 roku na komunikację miejską przeznaczone zostanie ponad 5 miliardów złotych.
– Dopłacamy z budżetu miasta ok. 75 proc. do każdego skasowanego biletu, bo zależy nam, aby transport publiczny był dostępny dla każdego – tłumaczy Rafał Trzaskowski.
Gdyby nie te dopłaty, bilet miesięczny (dziś 98 zł) kosztowałby blisko 400 zł, a jednorazowy bilet 75-minutowy podrożałby z 4,40 zł do 17 zł.
Modernizacja ośrodków sportowych
Budżet na 2026 rok to także potężny zastrzyk gotówki dla sportu (589 mln zł). Miasto nie ukrywa swoich ambicji – inwestycje mają być fundamentem pod ewentualną organizację Igrzysk Olimpijskich w 2040 lub 2044 roku (w setną rocznicę Powstania Warszawskiego).
Co zostanie wyremontowane? Liczne ośrodki sportowe w mieście w tym m.in. Skra, Polonia Warszawa, Tor Stegny czy Arena Ursynów.
Miliardy popłyną też do szpitali i na place budowy w centrum. Blisko 180 mln zł trafi na ochronę zdrowia. Największe zmiany czekają Szpital Praski (modernizacja), Szpital Bielański (rozbudowa SOR) oraz Szpital Czerniakowski (chirurgia onkologiczna i okulistyka).
Kontynuowana będzie również wizja „Nowego Centrum Warszawy”. Przebudowany zostanie rejon Placu Grzybowskiego, ulice Złota i Zgoda, a także otoczenie Pałacu Kultury i Nauki.
W sumie w latach 2026-2030 Warszawa planuje wydać na inwestycje rekordowe 16,9 mld zł.
Nie wszyscy są zadowoleni
Choć podczas sesji nie brakowało momentów zachwytu nad planowanymi inwestycjami, nie wszyscy są w pełni usatysfakcjonowani.
– Budżet w wielu aspektach idzie w dobrą stronę i w końcu realizuje cele, o które postulowaliśmy dawno temu – mówiła Radiu Kolor, radna MJN, Marta Szczepańska.
Klub Lewica-MJN ma także inne od radnych KO podejście do wynagrodzeń.
– Uważamy, że nauczyciele powinni zarabiać więcej, urzędnicy powinni zarabiać więcej, pracownicy socjalni i pracownicy kultury. To element, którego nam zdecydowanie brakuje w tym budżecie – dodaje Szczepańska.




