Zarząd Oczyszczania Miasta podsumował miniony miesiąc – tak intensywnego stycznia jeszcze nie odnotowano. Pługoposypywarki wyjeżdżały na ulice aż 32 razy. W całej historii ZOM bardziej intensywny był tylko grudzień 2010 roku. Walka ze śniegiem i lodem pochłonęła już blisko 80 mln złotych, a sezon wciąż trwa.
Wiele dni z opadami, pokrywa śnieżna sięgająca 25 cm i wielokrotne ataki gołoledzi sprawiły, że styczeń 2026 był wyjątkowo wymagający dla służb miejskich. Pługoposypywarki wyjeżdżały na stołeczne ulice aż 32 razy. To nowy styczniowy rekord w ponad trzydziestoletniej historii ZOM. Dla porównania w styczniu 2017 roku odnotowano 20 wyjazdów, natomiast w styczniu 2013: 28 wyjazdów.
Do pobicia rekordu brakowało niewiele. Najbardziej pracowitym miesiącem w historii pozostaje grudzień 2010 roku, kiedy to służby interweniowały 34 razy. Biorąc pod uwagę, że luty dopiero się zaczął, rekord ten wciąż może zostać pobity.
– Tegoroczny styczeń był bardzo wymagający dla służb oczyszczania, ze względu na duże opady śniegu, wysoką pokrywę śnieżną i kilkukrotne zagrożenie gołoledzią. Pługoposypywarki wyjeżdżały do akcji aż 32 razy i było to najwięcej wyjazdów w styczniu jakie odnotowaliśmy – mówi Magdalena Niedziałek z Zarządu Oczyszczania Miasta.

Budżet na odśnieżanie musiał zostać zwiększony
W całym bieżącym sezonie (stan na 3 lutego 2026) pługoposypywarki zrealizowały już łącznie 51 wyjazdów. To kilkanaście razy więcej niż poprzedniej zimy, kiedy przez cały sezon wyjazdów było „zaledwie” 39.
Większa liczba akcji przekłada się bezpośrednio na finanse miasta. W tym sezonie wydatki na zimowe oczyszczanie miasta wyniosły już 77 mln zł. Dla porównania, w całym poprzednim sezonie wydatki wyniosły 53 mln zł.
Pierwotny budżet na akcję „Zima” w wysokości 100 mln zł został już zwiększony do 120 mln zł. A należy pamiętać, że dla drogowców umowny koniec zimy to dopiero połowa kwietnia.
– Zarezerwowany na ten sezon budżet 100 mln zł, został juz powiększony do 120 mln zł. ZOM zajmuje się jednak tylko częścią terenów w Warszawie. To 1500 km ulic po których kursują miejskie autobusy oraz ponad 4 mln metrów kwadratowych terenów dla pieszych, w tym kładek, schodów, dojść do metra, przystanków komunikacji miejskiej, a także części chodników, które nie przylegają do nieruchomości – podsumowuje Niedziałek.


