Mieszkańcy Rembertowa od lat czekają na bezkolizyjny przejazd przez tory. Gdy pojawiła się informacja, że do projektu budowy tunelu „dorysowana” zostanie ścieżka rowerowa, wzrosły obawy, że budowa znacznie się wydłuży. Według Dyrektorki Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, termin i budżet są niezagrożone.
Budowa tunelu w ciągu ulicy Marsa i al. Generała Chruściela „Montera” to jedna z najważniejszych inwestycji w tej części miasta. Ostatnio jednak mieszkańcy zaczęli się niepokoić. Okazało się bowiem, że kilka miesięcy po podpisaniu umowy, miasto i kolejarze postanowili uzupełnić projekt o ścieżkę rowerową, której pierwotnie w dokumentach nie było.
Pojawiły się obawy, że zmiany projektowe w trakcie trwania kontraktu mogą „wysadzić w powietrze” harmonogram prac. Ewelina Degowska, dyrektorka SZRM, ucina te spekulacje.
– Droga rowerowa, która może powstać w tunelu pod torami w Rembertowie, nie wydłuży czasu jego budowy ani nie zwiększy kosztów inwestycji – zapewnia Degowska.
Obecnie trwają rozmowy między miejską jednostką a spółką PKP PLK. Wybrany wykonawca już nanosi niezbędne poprawki do projektu.
– Ten czas przygotowania do wejścia w teren wykonawcy, przeznaczyliśmy na doprojektowanie tej ścieżki – dodaje Degowska.
Kiedy pojedziemy tunelem w Rembertowie?
Inwestycja zakłada budowę 140-metrowego tunelu pod linią kolejową nr 2 (Warszawa Zachodnia–Terespol). To ważna budowa ze względu na tragiczne warunki przejazdu na miejscu – aktualny ze szlabanami generuje gigantyczne korki i paraliżuje komunikację miejską.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami, kierowcy i rowerzyści skorzystają z nowego przejazdu za około dwa lata. Całkowita wartość inwestycji to 134 mln zł, z czego połowę płaci Warszawa, a drugą połowę PKP PLK.


