Warszawa liderem transplantologii. W 2025 padł rekord przeszczepów wątroby. Lekarze apelują: jeden dawca może uratować kilka żyć

fot. Canva.com

Dziś, 26 stycznia, obchodzimy Ogólnopolski Dzień Transplantacji. W minionym roku w Warszawie padł rekord w liczbie przeszczepów wątroby. Mimo sukcesów medycyny, kolejka oczekujących wciąż jest długa. W grudniu na nowe organy czekało blisko 1800 osób.

W 2025 roku w Polsce przeszczepiono rekordową liczbę 671 wątrób. Za ten gigantyczny sukces w dużej mierze odpowiada zespół z Warszawy. Mowa o specjalistach z Kliniki Chirurgii Transplantacyjnej i Wątroby Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM, kierowanych przez prof. dr. hab. n. med. Michała Grąta. To właśnie tutaj najciężej chorym pacjentom dawana jest druga szansa.

Naszym celem jest wychowanie takiego pragmatycznego społeczeństwa, żeby ci młodzi ludzie w sposób praktyczny podchodzili do swojego ciała – podkreśla dr n.med. Zygmunt Kaliciński, Prezes Fundacji dla Transplantacji „Zostaw serce na Ziemi”.

A które narządy są najczęściej przeszczepiane? Są to nerki. Ważna jest także wątroba. To jedyny narząd, którego nie da się niczym zastąpić, tłumaczy dr Kaliciński. Ośrodek, w którym pracuje dr Kalicińskim jest światowym liderem w tym obszarze.

Kolejka po życie wciąż długa

Mimo rekordów i nowoczesnych technologii, lekarze wciąż walczą z brakiem narządów. Czas oczekiwania na przeszczep nie zależy od sprawności chirurga, ale od liczby dawców. W grudniu na krajowych listach oczekujących znajdowało się 1797 osób. Kilkuset z nich to pacjenci z Mazowsza.

Jeden dawca może uratować życie nawet kilku osobom – podkreśla dr Kaliciński.

W ubiegłym roku w całej Polsce odnotowano 781 dawców organów. To wciąż za mało w stosunku do potrzeb. Barierą często są mity – np. przekonanie, że wiek czy przebyte choroby wykluczają bycie dawcą. To nieprawda. O kwalifikacji narządów zawsze decydują specjaliści po szczegółowych badaniach.

Jak działa prawo w tej sprawie?

W Dniu Transplantacji warto przypomnieć, jak wygląda prawo w Polsce. Obowiązuje u nas zasada zgody domniemanej. Co to oznacza w praktyce?

Każdy z nas jest potencjalnym dawcą, chyba że za życia zgłosił sprzeciw. Sprzeciw zgłasza się poprzez wpis do Centralnego Rejestru Sprzeciwów. Jeśli zmarłego nie ma w tym rejestrze, lekarze nie potrzebują dodatkowej zgody rodziny, by pobrać narządy.

Mimo to, w praktyce lekarze zawsze rozmawiają z rodziną zmarłego. Jeśli bliscy nie znają woli zmarłego, często w emocjach blokują pobranie. Dlatego Fundacja dr. Kalicińskiego organizuje koncerty i kampanie, zachęcając młodych ludzi: porozmawiajcie z bliskimi przy obiedzie. Powiedzcie im: „Mamo, tato, jeśli coś mi się stanie, chcę oddać narządy”. To jedno zdanie może w przyszłości uratować komuś życie.

Porozmawiaj z mamą, tatą, z bratem, z siostrą, z mężem, z żoną i powiedz: ja chce zostać dawcą. I koniec. Wystarczy jedno takie powiedzenie. Ta rodzina później w obliczu tragedii będzie pamiętała o tych słowach – podsumowuje dr Kaliciński.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty