To był wyjątkowo owocny rok dla stołecznego ogrodu zoologicznego. W całym 2025 roku przybyło tam ponad 750 nowych mieszkańców. Kto przyszedł na świat w stolicy, a kto przyjechał z różnych zakątków świata?
Jak poinformowali opiekunowie ze stołecznego ZOO, w 2025 roku ogród wzbogacił się o setki nowych podopiecznych. Liczba 750 zwierząt obejmuje zarówno te urodzone na miejscu, jak i nowo przybyłe z innych placówek (wliczając w to także mniejsze gatunki, jak ryby czy bezkręgowce).
Najwięcej emocji budzą zawsze narodziny. Na wybiegach można już podziwiać maluchy, które otrzymały urocze imiona.
Wśród nowo narodzonych gwiazd są dwie wikunie: Rózia i Raya, dwie alpaki: Rico i Remik, mała pudu (najmniejszy jelonek świata) Rosa czy Koń Przewalskiego – ogier Rohan.
Powiększyła się też rodzina kangurów rudych (aż o pięć sztuk) oraz stado góralków skalnych (sześć maluchów). Do grona mieszkańców dołączyły również dwie małpki sajmiri, dwa markury śruborogie oraz dwa pingwiny przylądkowe.
Kto trafił do naszego ZOO, a kto wyjechał?
Aby ratować zagrożone gatunki, ogrody zoologiczne na całym świecie wymieniają się zwierzętami w ramach europejskich programów hodowlanych (EAZA).
W 2025 roku do Warszawy przyjechały wyjątkowe gatunki zwierząt. Wśród nich znalazła się chociażby samica lamparta amurskiego Auckley, która przybyła z Yorkshire Wildlife Park jako nowa partnerka dla samca Zivona, gorylice N’Hasa i N’Iralé czy nosorożec indyjski Jhansi – starsza samica z Berlina, która przyjechała tu na „spokojną emeryturę” i do towarzystwa dla rezydentki Shikari.
Bilans musi wyjść na zero, dlatego część zwierząt opuściła stołeczne ZOO, by szukać szczęścia w innych ogrodach. W sumie wyjechało około stu mieszkańców. Z Warszawą pożegnał się m.in. młody samiec pantery śnieżnej Pamir oraz goryle Bwana i Viking.








