Zaledwie kilka tygodni temu mieszkańcy Woli cieszyli się z odnowionego fragmentu Parku Szymańskiego. Radość nie trwała jednak długo. Nowa infrastruktura, która kosztowała blisko 600 tys. złotych, została zdewastowana, o czym poinformował burmistrz dzielnicy Krzysztof Strzałkowski
Inwestycja została zrealizowana dzięki zaangażowaniu samych mieszkańców – środki pochodziły z Budżetu Obywatelskiego. Park przeszedł gruntowną metamorfozę: pojawiły się nowe ścieżki, nasadzenia zieleni oraz mała architektura. Niestety, chuliganom nie przeszkadzał ten fakt.
– Jesteśmy oburzeni, jak wandale potraktowali to miejsce – komentuje gorzko Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli.
„Pieniądze poszły do kosza”
Władze dzielnicy nie kryją oburzenia skalą zniszczeń. Sprawcy nie oszczędzili praktycznie niczego – ucierpiały zarówno nowe ławki, jak i świeżo posadzone rośliny.
– Nakładem blisko 600 tys. złotych i projektu z Budżetu Obywatelskiego, udało nam się zrewitalizować zieleń i wywieź pozostałości po budowie metra. Nowe ławki, nasadzenia i zieleń została w kilka chwil zdewastowana przez wandali – dodał Strzałkowski.
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że choć inwestycja jest „na gwarancji”, to gwarancja wykonawcy nie obejmuje celowych zniszczeń i aktów wandalizmu. Wolski ratusz zapewnia, że teren jest ubezpieczony, ale naprawa szkód będzie wymagała czasu i dodatkowych formalności.



Policja szuka sprawców
Dzielnica nie zamierza odpuścić. Sprawa została już zgłoszona na policję, a funkcjonariusze badają okoliczności zdarzenia. Kluczowa może okazać się pomoc mieszkańców.
Wolski Ratusz oraz policja apelują do wszystkich osób, które mogły być świadkami dewastacji w Parku Szymańskiego. Jeśli ktoś widział podejrzane zachowanie lub wie, kto stoi za zniszczeniami – powinien zgłosić się na najbliższą komendę.
– Chciałbym zaapelować do wszystkich potencjalnych świadków zdarzenia, aby zgłaszali się do policji, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Po ludzku chciałbym też zaapelować do szczególnie rodziców, aby interesowały się, gdzie są ich pociechy, szczególnie wieczorami – apeluje burmistrz Strzałkowski.



