Dopóki szalona jazda ul. Grochowską będzie normą, nasze działania nie wystarczą – takimi słowami Maciej Dziubiński z Zarządu Dróg Miejskich opisuje to, co dzieje się obecnie na Pradze-Południe. Po wczorajszym tragicznym wypadku, w którym zginął kilkuletni chłopiec, pojawiły się pytania jak zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć zapędy kierowców. Tramwaje Warszawskie mają w planie remont torowiska wzdłuż ul. Grochowskiej, a także poprawę bezpieczeństwa. Nie stanie się to jednak z dnia na dzień.
Wczoraj po godz. 15:00 doszło do tragicznego w skutkach wypadku na skrzyżowaniu Grochowskiej z Zamieniecką. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów, z czego jeden dachował i uderzył w pieszych czekających przy przejściu. Kilka osób zostało rannych, a śmierć poniósł kilkuletni chłopiec.
Zmiany na Grochowskiej najwcześniej w 2027 roku
Z tego powodu poruszono kwestię bezpieczeństwa pieszych i kierowców. Zmiany na Grochowskiej pojawią się jednak dopiero w przyszłym roku. Jak mówi nam rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, Maciej Dziubiński, nie będzie gwałtownych ruchów, jeśli chodzi o tę sześciopasmową drogę.
– Miasto nie działa reaktywnie, dlatego że w sprawie przebudowy ul. Grochowskiej zostały podjęte konkretne działania. Tramwaje Warszawskie mają bowiem zatwierdzony projekt przebudowy Grochowskiej, który oprócz przebudowy torowiska, zakłada też zmiany na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa – mówi Maciej Dziubiński, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich.
Oprócz przebudowy torowiska Tramwaje Warszawskie mają zająć się niebezpiecznymi skrzyżowaniami i organizacją ruchu na odcinku od Garwolińskiej do pętli Gocławek.
Fotoradarów w planach nie ma, ale ma być bezpieczniej
Maciej Dziubiński zapytany przez nas, czy możliwe jest ustawienie na Grochowskiej fotoradarów – tak jak to ma miejsce na równoległej ulicy Ostrobramskiej – odpowiedział, że jego zdaniem po zwiększeniu bezpieczeństwa w trakcie modernizacji ulicy, fotoradary nie będą konieczne.
– Jeżeli chodzi o szczegóły tego projektu, to oczywiście należy zapytać tramwajarzy, ale z tego co wiem, projekt zakłada m.in. wydzielenie oddzielnej, bezpiecznej fazy do skrętu w lewo i w prawo – podkreśla Dziubiński.




