Śledczy uzyskali opinię biegłych z zakresu pożarnictwa ws. lipcowego pożaru w Ząbkach. Eksperci z Akademii Pożarniczej wykluczyli celowe podpalenie. Choć jednoznaczna przyczyna nie została ustalona, wskazano na „zaprószenie ognia”. Wątpliwości ekspertów wzbudziła również konstrukcja dachu.
Dziś (30 stycznia) Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała o uzyskaniu opinii biegłych ws. pożaru budynków przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach. Wówczas ogień strawił znaczną część budynku wielorodzinnego w Ząbkach, zmuszając mieszkańców do ewakuacji.
Wykluczono celowe podpalenie, ale nie ustalono przyczyny
Najważniejszą informacją dla poszkodowanych i opinii publicznej jest wykluczenie udziału osób trzecich.
Biegli, po analizie materiału dowodowego i oględzinach pogorzeliska, stwierdzili, że nie ustalono jednoznacznej przyczyny pożaru. Za najbardziej prawdopodobne źródło przyjęli jednak zaprószenie ognia. W komunikacie podkreślono brak dowodów na to, by na powstanie pożaru miało wpływ celowe działanie lub zaniechanie człowieka.
Eksperci precyzyjnie określili miejsce, gdzie pojawił się pierwszy płomień. Co istotne, do startu pożaru nie doszło w pomieszczeniach poddasza, lecz w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia dachu skośnego, znajdującej się nad jednym z lokali mieszkalnych.
Biegli ocenili również stan zabezpieczeń przeciwpożarowych. W opinii czytamy, że nie stwierdzono nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów ppoż. przez zarządcę obiektu.
Wątpliwa konstrukcja dachu
Eksperci odnotowali, że na etapie budowy bloku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy. Chodziło o wyciągnięcie przegród przeciwpożarowych ponad poszycie dachu. Prokuratura zaznacza jednak, że w okresie, gdy prowadzono prace budowlane taka konstrukcja przegród nie była obowiązkowa w świetle ówczesnych przepisów.
Pełna treść komunikatu Prokuratury Warszawa-Praga znajduje się tutaj.





