Masz problemy z pamięcią, czujesz ciągłe zmęczenie, a Twoje dziecko ma gorsze wyniki w nauce? Winna może być życie w wielkim mieście. Hałas, spaliny i godziny spędzone przed telefonem lub komputerem sprawiają, że nasz organizm może funkcjonować gorzej. Szczególnie narażone w tym aspekcie są dzieci i seniorzy.
Wszystko zaczyna się w drodze do pracy. Stojąc na skrzyżowaniu w centrum, obok tłumu ludzi i sznura samochodów, wdychamy nie tylko spaliny, ale i często występują u nas problemy z koncentracją.
– Wszędzie gdzie nie mierzyliśmy, tam normy hałasu były przekroczone. Jedyne normalne wartości odnotowaliśmy w godzinach nocnych – tłumaczy dr Anna Nicińska z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.
W „open space” tworzy się mgła mózgowa?
Gdy już dotrzemy do pracy, kolejnym wrogiem będzie monitor komputera. Osiem godzin spędzone przed ekranem funduje nam tzw. mgłę mózgową. Skutki? Chroniczne zmęczenie i trudności z zapamiętywaniem najprostszych rzeczy. Ekrany to cisi zabójcy naszej efektywności.
Miejskie życie nie oszczędza też dzieci. Uliczny hałas i smog dla najmłodszych może mieć długofalowe skutki m.in. w edukacji. Badania potwierdzają, że uczniowie przebywający w ciągłym hałasie mają znacznie gorsze wyniki w nauce. Ich mózgi, bombardowane bodźcami dźwiękowymi, trudniej przyswajają nową wiedzę.
– W szczególności tlenki azotu, one bardzo silnie wpływają na funkcje poznawcze. Oprócz tego, że wiążą się z chorobami płuc, np. astmą, to pokazują, że zwiększają trudność w podejmowaniu decyzji i ograniczają takie zdolności poznawcze i przyswajanie wiedzy u dzieci – dodaje Nicińska.
Jaki jest ratunek?
Dr Anna Nicińska radzi, by wieczorem, zamiast siadać przed telewizorem, wybrać się na spacer do parku. Naturalna przestrzeń i wyciszenie to dla zmysłów jedyny moment na regenerację. Zamiast siadać wieczorem przed telewizorem czy scrollować telefon, lepiej pozostać aktywnym.




