Mieszkańcy Wawra, Józefowa i Otwocka alarmują, że pod pretekstem remontu linii kolejowej nr 7 niszczony jest unikalny charakter ich miejscowości. Wystosowali w tej sprawie list otwarty do trzech ministerstw, domagając się natychmiastowej zmiany sposobu realizacji tej modernizacji. Głównymi zapalnikami dyskusji są ekrany akustyczne i wycinka drzew.
Inicjatorzy protestu ze stowarzyszenia „Leniwy Szlaban i Przyjaciele” zgromadzili już ponad 4 tys. podpisów pod listem skierowanym do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, wiceminister kultury Marty Cienkowskiej oraz minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski.
Jednym z najpoważniejszych zarzutów wysuwanych przez aktywistów jest znaczna i niekontrolowana ingerencja w przyrodę. Jak zaznacza Jacek Wiśnicki, członek stowarzyszenia i były wiceprezydent Warszawy, skala usuwania zieleni na odcinku od stacji Warszawa Anin do Otwocka Świdra aż pięciokrotnie przekroczyła pierwotne założenia zawarte w wydanych decyzjach środowiskowych.
– Ponad 20 tys. drzew zostało wyciętych. Wiemy już, że wiele z nich było wyciętych niepotrzebnie, nie stanowiły żadnego zagrożenia ani dla ruchu kolei, ani dla instalacji, które będą kładzione. Zostały wycięte, bo miały zostać wycięte, dlatego że kolej nie życzy sobie żadnych drzew na swoim terenie, ale wycięte zostały także te, które nie są na terenie kolejowym, które kolej przejęła na czas inwestycji i później zwróci miastu. Wiemy, że w decyzji środowiskowej wskazywano na cztery tysiące drzew – tłumaczy Wiśnicki.
Zdesperowani obywatele muszą walczyć o przesadzenie drzew, które wcześniej sami ufundowali z budżetu obywatelskiego, aby uchronić je przed wycinką. Inicjatorzy listu wprost nazywają to nie tylko brakiem normalności, ale całkowitą kompromitacją systemu.
– Trochę szkoda tych drzew, dziwnie się zrobiło, pusto, uważam że wycinka drzew jest degradacją środowiska. Tyle lat tu mieszkamy, gdzie to Międzylesie wyglądało inaczej, było zielone i piękne. Widzimy co się dzieje z tymi drzewami, dla mnie jest to bandytyzm – słyszymy wśród mieszkańców.
Zniszczone zabytki w 90. rocznicę elektryfikacji
W tym roku przypada dokładnie 90. rocznica otwarcia pierwszej zelektryfikowanej linii kolejowej w Polsce. Trasa ta przez niemal wiek funkcjonowała w oparciu o przedwojenną infrastrukturę, która teraz znika z powierzchni ziemi.
Mieszkańcy są szczególnie zaniepokojeni niejasnym losem zdemontowanej rampy kolejowej w Falenicy. Dla nich to nie tylko infrastruktura, ale ważne miejsce pamięci związane z historią Holokaustu. Mieszkańcy obawiają się również montażu wysokich, szpetnych ekranów akustycznych, które mają zniszczyć urok przedmieść.
– To jest rampa, która pamięta pierwszą nadwiślankę, czyli ma ponad 150 lat. Po drugie, to była ostatnia rzecz w Falenicy, którą widzieli mieszkańcy falenickiego getta i tutaj byli ładowani do bydlęcych wagonów i wywożeni do Treblinki. To było szczególne miejsce, ono zostało, mimo wpisania do rejestru zabytków, zniszczone. Ma być odtworzona, ale nie wiemy w jakim zakresie, w innym miejscu. To raczej parodia ochrony pamięci – stanowczo mówi Wiśnicki.
Czego domagają się protestujący?
Autorzy listu otwartego nie tylko punktują błędy inwestora, ale chcą od rządu konkretów. Przede wszystkim apelują o plan naprawczy (przedstawienie i wdrożenie całkowicie transparentnego planu naprawczego dla prowadzonej inwestycji), ochronę zabytków (przeprowadzenie rzetelnego remontu budynków Stacji Falenica, w ścisłej zgodności z wytycznymi konserwatorskimi), zabezpieczenie i godne upamiętnienie zdemontowanej rampy oraz innych miejsc związanych z Holokaustem, oraz przywrócenia zieleni i zachowania estetyki tego miejsca.
– W tej chwili jesteśmy w sytuacji, w której część zabytków mimo tej modernizacji, nie będzie w ogóle dotknięta i będzie niszczała i czekała na zagładę. Dotyczy to m.in. drewniany dworzec z początku XX wieku, słupy trakcyjne 90 letnie, słupy wysokiego napięcia, których jeszcze trzy zostały, niedawno było ich pięć, ale dwa zostały zdemontowane, a noszą one ślady postrzałów z II wojny światowej – podsumowuje Wiśnicki.
Petycja wraz z postulatami dostępna jest na stronie internetowej.






