Oficjalnie podpisano umowę na modernizację Hali Gwardii. Zabytkowy budynek przejdzie spektakularną metamorfozę, zyska podziemny parking, ale zachowa swój handlowy klimat. Inwestycja warta blisko 100 mln złotych nie obciąży budżetu miasta. Poznaliśmy również datę otwarcia.
Ratusz sfinalizował rozmowy z prywatnym inwestorem. Umowa o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) ze spółką CBR Events powoduje to, że Warszawa nie wyda na ten remont ani złotówki z miejskiej kasy.
Prawie 100 mln z prywatnej kieszeni
Całą inwestycję, wycenianą na 97,4 mln zł, sfinansuje partner prywatny. W zamian firma CBR Events będzie zarządzać obiektem i czerpać z niego zyski przez najbliższe 30 lat.
– To przestrzeń, która pamięta czasy carskie, tragedię Powstania Warszawskiego i historyczne zwycięstwa naszych pięściarzy. Cieszę się, że Hala Gwardii znów będzie tętnić życiem – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy.
Wielu mieszkańców zastanawia się, kiedy ruszą koparki. Inwestor ma teraz czas na „papierologię”. Przygotowanie projektu potrwa 13 miesięcy.
W styczniu 2027 roku nastąpi koniec prac projektowych. Po tym rozpoczną się prace budowlane, które potrwają do marca 2028 roku. Cała inwestycja, obejmująca także budowę parkingu i placu, ma zakończyć się latem 2029 roku.
Parking pod ziemią i zieleń na górze
Hala Gwardii po remoncie ma łączyć targowisko, gastronomię i kulturę. Architektura i historyczne detale zostaną zachowane, ale obiekt przejdzie gruntowną modernizację techniczną.
Prawdziwa rewolucja szykuje się jednak na zewnątrz. Przy Placu Wielopole powstanie parking podziemny. Pozwoli to schować samochody pod ziemię, a odzyskaną na powierzchni przestrzeń zamienić w zielony skwer dla mieszkańców.
Co z kupcami i bazarkiem?
Miasto uspokaja: handel nie zniknie. Kupcy będą mogli prowadzić swoją działalność przez cały okres trwania budowy. Plan zakłada przeniesienie stoisk w obrębie Pasażu Mirowskiego, tak aby zachować ciągłość sprzedaży w tym popularnym punkcie Śródmieścia.










