Młodzież chce dialogu z rządem na temat zakazu mediów społecznościowych i patostreamów: Nikt nie zapytał nas o zdanie

Telefony w szkołach podstawowych, fot. Shutterstock

Zakaz mediów społecznościowych dla osób poniżej 15. roku życia, walka z patostreamingiem oraz swoboda wyglądu w szkołach – to tematy o które walczą młodzi z „Akcji Uczniowskiej”. Problem w tym, że mimo medialnych deklaracji, politycy przestali z nimi rozmawiać. Zmiany dotyczą młodzieży bezpośrednio, która otwarcie mówi o problemach w dialogu z władzami: Chcemy być partnerami w rozmowach, nie tylko ich przedmiotem – słyszymy.

Choć rząd, w tym Ministerstwo Edukacji, często podkreśla konieczność konsultacji społecznych, rzeczywistość wygląda inaczej. Przedstawiciele Akcji Uczniowskiej przekonują, że jakiekolwiek zmiany, lub chęć ich wprowadzenia nie jest z młodzieżą konsultowana. A przecież te ograniczenia i zakazy w głównej mierze dotyczą właśnie młodych.

Trzy tematy, które ostatnio podburzają opinię publiczną, a nikt jeszcze z młodych ludzi się nie wypowiedział. Nikt nas nie zapytał o zdanie, więc sami te zdanie wypowiadamy. W praktyce wygląda to tak, że nie dostaliśmy żadnego zaproszenia, ani informacji, że miałoby to być z nami konsultowane – mówi Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej.

Rząd milczy po „edukacji zdrowotnej”

Jak przyznaje Paweł Mrozek, dialog z koalicją rządzącą trwał do momentu, gdy organizacja zakwestionowała kształt wprowadzonej przez rząd edukacji zdrowotnej. Od tego czasu kontakt jest utrudniony, a próby umówienia spotkań pozostają bez odpowiedzi.

Mamy nadzieję, że politycy wyciągną z tego wnioski, że jednak nie wprowadzą żadnych zmian i zakazów bez konsultacji z młodymi ludźmi, których to najbardziej będzie dotykać. Bo to trochę tak, jak my byśmy mieli decydować na temat tego czy posłowie mają mieć większe uposażenie czy nie, no to jednak najpierw byśmy z nimi porozmawiali – przekonuje Mrozek.

Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że w kwestii nowych regulacji bezpieczeństwa w sieci, młodzież nie stoi w opozycji do rządu. Zapewniają, że w dużej mierze popierają projekt ustawy, ale chcą zadbać o jego praktyczny wymiar.

Patologia sama trafia do dziecka

Z badań cytowanych przez Akcję Uczniowską wynika, że co czwarty nastolatek ogląda w sieci tzw. patotreści. Tymczasem świadomość tego zjawiska deklaruje niewielki procent rodziców. Młodzi aktywiści zwracają uwagę na mechanizmy, których dorośli często nie rozumieją.

Póki co dziecko nie musi nic szukać, bo patologia sama trafia na jego ekran. Patostreamy tak naprawdę normalizują agresję, przemoc, alkohol i normalizują to, że krzyk, wulgarność i łamanie granic to sposób na popularność i pieniądze – wyjaśnia Karolina Stanek z Akcji Uczniowskiej.

Apel do Prezydenta i polityków

Akcja Uczniowska popiera wprowadzenie ograniczeń cyfrowych, jednak podkreśla udział dzieci i młodzieży w tworzeniu nowej ustawy. Z tej okazji powstał apel do rządzących, opozycji i Prezydenta RP o zaproszenie młodych ludzi do rozmowy na temat zakazu patostreamingów oraz Social Mediów poniżej 15 r. ż.

Tu chodzi o naszą przyszłość i nasze bezpieczeństwo. Bez dialogu i poczucia, że to my jesteśmy tymi partnerami w rozmowie, a nie przedmiotem rozmowy, czujemy się wykorzystani niczym ścianka do zdjęć – mówią w rozmowie z nami Karolina Stanek i Antonina Cep z Akcji Uczniowskiej.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty

Nowa aplikacja mobilna RadiaKolor