Wraz z nadejściem cieplejszych dni powraca jedna z bardziej niebezpiecznych wiosennych „tradycji”, czyli wypalanie traw i nieużytków rolnych. Mimo wieloletnich apeli, proceder wciąż zbiera żniwo w postaci niszczenia środowiska i mordowania zwierząt. Państwowa Straż Pożarna rusza z kolejną odsłoną kampanii edukacyjnej „Stop Pożarom Traw”.
Strażacy przypominają, że wypalanie traw, łąk, pastwisk i nieużytków jest w Polsce surowo wzbronione i nielegalne. Wielu osobom wciąż wydaje się, że ogień to najtańszy i najszybszy sposób na uporządkowanie działki po zimie i użyźnienie gleby.
– Dochodzi do zagrożenia zdrowia i życia ludzi. W pożarach traw rannych zostaje od kilkudziesięciu do kilkuset osób, również kilkanaście osób ginie. Straty są przyrodnicze, w zagrożeniu dla środowiska, niejednokrotnie zagrożenia dla ruchu drogowego, jak również zabudowań – mówi nam kpt. Wojciech Gralec, rzecznik Komedy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Dlaczego wypalanie traw to błąd?
Edukacja jest głównym celem trwającej kampanii PSP. Służby starają się dotrzeć do wyobraźni społeczeństwa, punktując najgorsze skutki takiego działania. Wypalanie nie użyźnia gleby, a wręcz przeciwnie, wyjaławia ją niszcząc cenną warstwę próchnicy oraz mikroorganizmy niezbędne do prawidłowego rozwoju roślin.
W płomieniach giną tysiące pożytecznych owadów, płazów, gadów, a także małe ssaki i ptaki zakładające gniazda na ziemi. Ogień często wymyka się spod kontroli przenosząc się na lasy, drogi czy domy. Ponadto każdy wyjazd do płonącej łąki blokuje wóz strażacki, który mógłby być użyty do ratowania ludzkiego życia.
Skala problemu jest ogromna. Mamy dopiero połowę marca, a strażacy już tysiące razy musieli gasić płonące nieużytki. Od początku 2026 roku odnotowano 7,5 tys. przypadków wypalania, a w 2025 roku było to ok. 35 tys. Tak duża liczba interwencji generuje koszty, obejmujące zużycie sprzętu, paliwa i wody.
Poważne konsekwencje prawne i finansowe
Za złamanie tego zakazu grożą bardzo surowe konsekwencje. Sprawca musi liczyć się z wysoką karą grzywny, a w przypadku, gdy pożar stworzy zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób lub spowoduje wielkie straty materialne – nawet z karą pozbawienia wolności. Dodatkowo, rolnikom, którym udowodni się wypalanie traw, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) może drastycznie obniżyć lub całkowicie odebrać unijne dopłaty bezpośrednie.
– Od tego roku zostały zaostrzone przepisy dot. wykroczeń szczególnie w zakresie ochrony przeciwpożarowej i nie ostrożnego obchodzenia się z ogniem, a także rozpalania ognia w miejscach do tego nie przeznaczonych. Wysokość grzywny będzie sięgała nawet do 30 tys. zł, plus mandat i odpowiedzialność karna, gdy pożar spowoduje uszkodzenie mienia – tłumaczy Gralec.





