Maszyniści-influencerzy z Polregio zachęcają do pracy na kolei: stabilna praca i wielka satysfakcja

Źródło: Wilurail Maszynista/Facebook

Praca maszynisty pociągu, oprócz tego że jest dobrym źródłem zarobku, to także sposób na realizację kolejowej pasji. Przekonywali o tym Krystian Kuzon i Grzegorz Wilga – maszyniści spółki Polregio i popularni internetowi twórcy. W ubiegłym tygodniu odwiedzili Warszawę, by zarażać młodych miłością do kolei.

Krystian Kuzon i Grzegorz Wilga to maszyniści, którzy po godzinach pracy prężnie działają w Internecie i promują swój zawód, a także pokazują pracę maszynisty zza kulis. Jak przekonują, ten zawód jest dobrym pretekstem do porannego wstawania z łóżka.

Uwielbiałem kolej, to było moje marzenie aby zostać maszynistą. Marzenie spełniłem i od 10 lat prowadzę pociągi. Kolej przede wszystkim jest dla mnie źródłem motywacji do tego, by wstawać o tak wczesnych porach. Gdybym tej kolei nie lubił, być może dawno bym się zwolnił. Polecam wszystkim – słyszymy od maszynistów.

W ubiegłym tygodniu duet pojawił się w stolicy, gdzie wziął udział w targach pracy. Ich stoisko przyciągnęło sporo młodych i ambitnych ludzi szukających swojej ścieżki kariery. Maszyniści przekonywali, że kolej oferuje stabilne zatrudnienie w niepewnych czasach, ale daje też ogromną satysfakcję i poczucie misji.

Influencerzy nie ograniczyli się tylko do rozmów ze studentami i absolwentami. Odwiedzili również jedną z warszawskich szkół podstawowych, gdzie zaprezentowali najmłodszym tajniki pracy maszynisty. Z relacjami z tych spotkań można zapoznać się na bieżąco, śledząc profile społecznościowe obu kolejarzy. Jak przekonują, są bardzo wdzięczni za możliwość szerzenia swojej pasji wśród młodych:

Polecamy się na takie wizyty i jesteśmy wdzięczni, że jest tak duże zapotrzebowanie, że ludzie nas zapraszają i przede wszystkim mówią, że nie zanudzamy tą koleją, pokazujemy pasję i potrafimy nią zarażać, czy to szkoły czy przedszkola – dodają.

Jak zostać maszynistą? Droga jest wymagająca, ale warto

Kuzon i Wilga podkreślają, że droga do fotela maszynisty jest wymagająca, ale przyjemna. Wymaga sporych predyspozycji zdrowotnych, odporności na stres i ciągłej nauki. Efekt końcowy daje jednak mnóstwo satysfakcji. Zdaniem maszynistów, z którymi rozmawialiśmy, ci którzy chcą zostać maszynistami powinni podjąć decyzję o rozpoczęciu szkolenia możliwie jak najszybciej, ponieważ luka pokoleniowa powoli się zapełnia.

Szkolenie trwa dwa lata, dostać się jest bardzo łatwo, pod warunkiem że mamy bardzo dobre zdrowie. Po dwóch latach zostajemy maszynistą i możemy kierować pociągami. Mam radę dla wszystkich przyszłych adeptów sztuki kolejowej, by jeśli mają się decydować, robili to jak najszybciej. Mam wrażenie, że ta luka pokoleniowa i ogólna luka w zawodzie powoli się zapełnia, więc jeśli ktoś ma się decydować zapraszamy już teraz – mówią Kuzon i Wilga.

Proces zdobywania uprawnień podzielony jest na dwa etapy. Na początku należy odbyć szkolenie z podstawowej wiedzy o ruchu kolejowym i uzyskać swoją licencję maszynisty. Całość wymaga ukończenia kursu w specjalistycznym ośrodku oraz zdania egzaminu państwowego. Po tym kandydat zatrudnia się u konkretnego przewoźnika, przechodzi szkolenie praktyczne, poznaje trasy, uczy się obsługi taboru i zdobywa świadectwo maszynisty

Choć proces ten trwa łącznie kilkanaście miesięcy, zapotrzebowanie na rynku jest tak duże, że przewoźnicy tacy jak Polregio często sami finansują szkolenia dla najbardziej obiecujących kandydatów, gwarantując im pewne zatrudnienie od razu po zdaniu egzaminów.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty