Burmistrz Bielan: buspas z Łomianek to rozwiązanie doraźne. „Nie rozwiąże on problemu korków”

fot. Canva.com

Buspas między Warszawą a Łomiankami nie pomoże w rozładowaniu korków – tak twierdzi Grzegorz Pietruczuk, burmistrz dzielnicy Bielany. Włodarz nazywa to rozwiązanie „doraźnym” i wskazuje na ryzyko ingerencji w Las Bielański. Prawdziwą ulgę kierowcom ma przynieść dopiero nowa trasa ekspresowa. A do niej jest jeszcze daleko.

Codzienne zatory na trasie Warszawa – Łomianki to koszmar kierowców i mieszkańców północnej części aglomeracji. Receptą na te problemy ma być budowa buspasa, który usprawniłby komunikację zbiorową. Projekt warszawskiej części tej inwestycji powinien być gotowy w połowie tego roku. Jednak entuzjazm drogowców studzi burmistrz Bielan.

Buspas kosztem drzew w lesie Bielańskim?

Grzegorz Pietruczuk w rozmowie z nami wyraził obawy dotyczące jednego z wariantów inwestycji. Chodzi o budowę buspasu kosztem wycinki blisko tysiąca drzew z lasu Bielańskiego.

I na to się absolutnie nie zgadzamy, dlatego że obawiamy się, że to spowoduje możliwość zabudowy lasu Nowa Warszawa i ten ogromny obszar leśny zostanie w 40 proc. zabudowany budynkami jednorodzinnymi. A my chcielibyśmy go wykupić i utworzyć tam rezerwat przyrody – mówi Pietruczuk.

Warto jednak dodać, że oficjalne stanowisko stołecznego Zarządu Dróg Miejskich mówi o tym, że projekty wdrażane przez ZDM oraz gminę Łomianki przewidują budowę buspasa tuż obok istniejącego śladu ulicy Pułkowej, bez konieczności wycinania drzew.

„Czy buspas rozwiąże problem? Uważam, że nie”

Włodarz Bielan pozostaje jednak ostrożny wobec tego rozwiązania. Jego zdaniem buspas to jedynie działanie doraźne, które „w niczym nie pomoże” w kontekście całkowitego rozładowania korków.

Tak naprawdę jest to, żeby bezpiecznie wyjechać z Warszawy i wjechać do Warszawy. Czy buspas rozwiąże problem? Uważam, że nie. Po prostu jest za duży, Łomianki się bardzo rozrastają, ale to już nie jest kwestia Łomianek. To jest też kwestia Nowego Dworu Mazowieckiego i innych miejscowości, gdzie dużo mieszkańców się przeprowadziło i dużo dojeżdża do Warszawy do pracy. Im bardziej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad remontuje odcinek mazowiecki, to ten korek przesuwa się w stronę Warszawy – dodaje Pietruczuk.

Źródło problemu ma leżeć znacznie głębiej – mianowicie w braku pełnoprawnej trasy ekspresowej wyprowadzającej ruch na północ.

Na skutek błędów sprzed lat i niczym nieuzasadnionych protestów, wciąż nie ma ekspresowego wyjazdu z Warszawy na północ – punktuje Pietruczuk.

Dopiero budowa trasy S7 (wylotówki na Gdańsk omijającej Łomianki) faktycznie odciąży ulicę Pułkową. Kiedy to nastąpi? Prace nad ekspresowym wyjazdem z Warszawy mają się rozpocząć za około dwa lata.

Rowerem do Puszczy Kampinoskiej

Burmistrz Bielan wskazuje również na inne priorytety dzielnicy, jakimi są drogi rowerowe. Celem jest stworzenie bezpiecznego połączenia dla rowerzystów między Warszawą a gminami ościennymi.

Na chwilę obecną udało nam się z ZDM podciągnąć i wyremontować ul. Wóycickiego, ul. Żubrową. Lasy miejskie poprawiły ścieżkę w lesie Nowa Warszawa, ale brakuje nam takiego bezpiecznego przejazdu. On będzie głównie budowany przy okazji budowy trasy S7, co jest już uzgodnione z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad – zapewnia Pietruczuk.

Dzielnica dąży do połączenia z Izabelinem, co umożliwiłoby mieszkańcom stolicy bezpieczny dojazd na dwóch kółkach bezpośrednio do Puszczy Kampinoskiej.

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty