Co trzeci autobus w Warszawie się spóźnia. Aktywiści z Clean Cities apelują o nowe buspasy i wytykają Ratuszowi bezczynność. Jest petycja do władz

fot.Urząd miasta

fot. UM Warszawa

Warszawa to „miasto dwóch prędkości” – jest bowiem świetnie skomunikowane w centrum i konkretnie zakorkowane na peryferiach – tak uważa organizacja Clean Cities Polska, która dotarła do niepublikowanych wcześniej danych Zarządu Transportu Miejskiego. Aktywiści opublikowali w sieci petycję, w której domagają się od prezydenta Rafała Trzaskowskiego wytyczenia nowych buspasów i ostrzegają przed paraliżem komunikacyjnym.

Jak wynika z danych przytaczanych przez organizację Clean Cities, choć liczba mieszkańców Warszawy rośnie, to liczba pasażerów Warszawskiego Transportu Publicznego spada. W 2025 roku wykonano o 24 mln podróży mniej niż rok wcześniej.

Głównym winowajcą tej sytuacji – zdaniem aktywistów – jest drastycznie spadająca punktualność oraz zmniejszająca się częstotliwość kursów autobusów.

Dlaczego autobusy zawodzą? ZTM ma dane, brakuje decyzji

Autobusy to kluczowy środek transportu w Warszawie, przewożący tyle samo osób co metro i tramwaje razem wzięte. Niekiedy są one jedynym zbiorkomem dla mieszkańców rozwijających się dzielnic peryferyjnych (np. Białołęki, Ursusa czy Wilanowa).

Niestety, obecnie co trzeci autobus w stolicy przyjeżdża spóźniony, a w godzinach szczytu sytuacja jest jeszcze gorsza.

– Centrum i dzielnice przylegające gdzie np. jest metro czy tramwaj, one rzeczywiście są dobrze skomunikowane, a dzielnice peryferyjne np. Białołęka, Wilanów, Ursus, Wawer – tutaj nie ma tych tramwajów czy metra, a autobusy utykają w korkach – mówi Julia Trzcińska z Clean Cities.

Gdzie leży problem? Eksperci z Clean Cities sugerują, że ZTM (nadzorowany przez sekretarza miasta Macieja Fijałkowskiego) przerzuca odpowiedzialność na Biuro Zarządzania Ruchem Drogowym (podległe wiceprezydentowi Tomaszowi Mencinie). W efekcie brakuje konkretnych decyzji i działań, czego wynikiem jest brak nowego buspasa w Warszawie od przeszło dwóch lat.

Skoro te dane już są, to potrzebujemy działać. Przeanalizowaliśmy sobie różne artykuły, doniesienia medialne i ZTM co jakiś czas właśnie wypuszcza jakąś taką informację, co jest planowane i niestety nie idą za tym żadne kroki, czyli od właściwie dwóch lat nie powstał żaden kilometr buspasów w Warszawie podkreśla Trzcińska.

Gdzie powinny powstać nowe buspasy?

Clean Cities przeanalizowało siatkę połączeń oraz spóźnienia i wskazało obszary, gdzie „farba i pędzel” powinny pójść w ruch natychmiast. Do tych najpilniejszych lokalizacji należą m.in. ul. Modlińska, ul. Światowida, ul. Jagiellońska, ul. Czerniakowska czy Al. Zieleniecka.

Przede wszystkim mówimy tu o takich odcinkach jak np. w dzielnicy Białołęka na ul. Modlińskiej czy Światowida, Jagiellońska, Al. Zielenicka – tutaj też się bardzo korkuje i np. Żwirki i Wigury. Według nas te odcinki mogłyby powstać jeszcze w tym roku – podkreśla Trzcińska.

Ekspertka wymieniała także kolejne odcinki, w tym m.in. Al. Wilanowska, Lazurowa, Radzymińska, oraz odcinek między Płowiecką a Grochowską. Poniżej prezentuje się mapa wyrysowana przez Clean Cities obrazująca drogi z proponowanymi buspasami:

fot. Clean Cities

Organizacja postuluje także stworzenie ciągłych korytarzy autobusowych (tzw. BRT – Bus Rapid Transit) m.in. na trasach Bemowo–Włochy–Wilanów oraz Winnica–Gocław, które działałyby z prędkością zbliżoną do metra.

Walka o buspasy ma drugie dno – bardzo ważne dla posiadaczy starych samochodów. Od 2028 roku Strefa Czystego Transportu (SCT) obejmie zakazami również mieszkańców stolicy (nie wjadą m.in. diesle starsze niż 14 lat i auta benzynowe mające powyżej 23 lat).

Jest petycja do władz miasta

Aby przyspieszyć działania, organizacja ruszyła z kampanią plakatową na przystankach i udostępniła internetową petycję do prezydenta Rafała Trzaskowskiego podpisaną przez niemal 500 osób.

Petycja jest wynikiem wyników badań, z których wynika że poparcie dla buspasów w stolicy jest wysokie – według Clean Cities 80 proc. mieszkańców jest za wprowadzaniem takich rozwiązań, a 73 proc. badanych chętnie zamieniłoby jezdnię samochodową na buspas:

Dlatego też właśnie z tą petycją z mieszkańcami wychodzimy, bo poparcie dla buspasów jest bardzo duże w Warszawie. Z badań wynika, że 80 proc. jest za wprowadzaniem takich rozwiązań, a 73 proc. jest za zamianą pasa ruchu samochodowego na buspas, więc my pytamy: gdzie i kiedy będą te buspasy, skoro jest tak silny mandat społeczny dla takiego rozwiązania? – słyszymy.

Społecznicy żądają od Prezydenta m.in: planu przyspieszenia autobusów (harmonogram działań na lata 2026-2029 i zabezpieczenie środków), szybkie rozwiązania (natychmiastowe wytypowanie buspasów tam, gdzie można to zrobić „od zaraz”) fizyczna separacja buspasów (oddzielenie np. słupkami pasów autobusowych od ruchu ogólnego), czy budowa wydzielonych tras autobusowych z bezwzględnym priorytetem m.in. na linii Bemowo–Włochy–Wilanów.

Jeszcze w tym tygodniu przedstawiciele Clean Cities mają spotkać się z sekretarzem miasta, Maciejem Fijałkowskim, by przedstawić najnowsze analizy i po raz kolejny ponaglić Ratusz do podjęcia konkretnych decyzji.

fot. Clean Cities

Udostępnij ten artykuł!

Najnowsze podcasty