Drewniana Willa Wedla w Otwocku od lat popada w ruinę. Ostatnio pojawiła się szansa na jej uratowanie. Mazowiecki Konserwator Zabytków wszczął postępowanie, dzięki któremu budynek zostanie wpisany do rejestru zabytków. Decyzja może zapaść w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Otwock znany jest ze swojej unikalnej, drewnianej architektury, ale niewiele budynków kryje w sobie tak ciekawą historię, co opuszczona posiadłość przy ulicy Kołłątaja 92. Obecnie willa ta jest w dosyć opłakanym stanie, ale wkrótce może się to zmienić.
Mazowiecki Konserwator Zabytków oficjalnie wszczął postępowanie w sprawie wpisania Willi Wedla do rejestru zabytków. Na miejscu przeprowadzono szczegółowe oględziny opuszczonego drewnianego budynku, a specjaliści przygotowali jego pełną inwentaryzację.
Ostateczna decyzja i formalny wpis do rejestru mogą nastąpić bardzo szybko – w ciągu zaledwie paru tygodni. Ma to się stać jeszcze przed wakacjami.
Co wpis do rejestru oznacza dla właścicieli?
Jeśli procedura zakończy się pomyślnie, obecni właściciele nieruchomości będą musieli zabezpieczyć budynek przed dalszym niszczeniem. Wszelkie zmiany i prace muszą odbywać się pod okiem konserwatora. W skrajnym przypadku, jeśli właściciele będą uchylać się od ratowania zabytku, prawo dopuszcza uruchomienie procedury wywłaszczeniowej, aby państwo lub samorząd mogły przejąć i ocalić obiekt.
Willa Wedla to klasyczny przykład stylu świdermajer – drewnianego budownictwa letniskowego z końca XIX wieku, charakterystycznego dla tzw. linii otwockiej.
W 1910 roku tę urokliwą posiadłość nabyła rodzina warszawskich cukierników – Wedlów. Dom służył im jako letnia odskocznia od stolicy. Według lokalnych historyków i pasjonatów Otwocka, to właśnie w ciszy i spokoju tej willi Jan Wedel wpadł na pomysł i opracował pierwszą recepturę słynnego na cały świat „Ptasiego Mleczka”.





